„Rodzina będzie gościnnym domem, gdy za chrześcijańskim powiedzeniem: gość w dom – Bóg w dom, będzie stało pierwsze i największe przykazanie miłości Boga i bliźniego” – powiedział bp Rudolf Pierskała 24 maja w opolskiej katedrze z okazji VIII Metropolitalnego Święta Rodziny. W tym roku przyświeca mu hasło: „Rodzina – gościnny dom”.
Kaznodzieja przypomniał, że prawdziwy dom tworzą ludzie, którzy nie tylko w nim mieszkają, ale wzajemnie się kochają. „Prawdziwy dom powstaje tam, gdzie Jezusowe przykazanie wzajemnej miłości jest realizowane. Miłość zaś to pierwszy owoc działania Ducha Świętego, a za nią przychodzi radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie” – dodał.
„U początku gościnności” – mówił bp Pierskała – „musi stać miłość wzajemna domowników, która rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Wzajemność przykazania miłości realizują ci małżonkowie, którzy wierni sobie trwają w przysiędze małżeńskiej, służą sobie i poświęcają się dla siebie nawzajem w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca swego życia. Gdzie miłość wzajemna i dobroć tam znajdziesz Boga żywego” – podkreślił.
Zdaniem opolskiego biskupa pomocniczego „wzajemność przykazania miłości realizują ci rodzice, którzy troszczą się o wychowanie swoich dzieci w każdym okresie ich życia. Przychodzące na świat dziecko w takiej rodzinie jest oczekiwanym gościem, z którym do domu przychodzi sam Bóg i zostaje na stałe” – zaakcentował.
„Wzajemność przykazania miłości realizują te dzieci” – powiedział kaznodzieja – „które starają się z wdzięcznością pomagać swoim rodzicom, troszczą się o swoich chorych i starych rodziców. Opiekują się nimi aż do końca ich życia. Wtedy sprawdza się pozdrowienie: pokój temu domowi i wszystkim jego mieszkańcom” – zaznaczył.
Bp Rudolf Pierskała przekonywał także, że kiedy będziemy realizować na co dzień w naszych rodzinach przykazanie wzajemnej miłości, wtedy „każda rodzina stanie się gościnnym mieszkaniem dobroci i pokoju dla dzieci i osób starszych, dla chorych i samotnych, dla ubogich i potrzebujących pomocy. Wtedy na pewno rodzina będzie gościnnym domem. Wtedy naprawdę powiedzenie „gość w dom” będzie znaczyło „Bóg w dom” – zakończył.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.