„Babcie i ołmy uczcie się od św. Anny łączenia pokoleń w rodzinach i przechowujcie w nich wielki skarb wiary, tradycji i zwyczajów chrześcijańskich” – powiedział bp Rudolf Pierskała w uroczystość św. Anny w Oleśnie. „Kto ma przekazać młodemu pokoleniu rodzinne dziedzictwo jak nie wy? To jest wasze zadanie!” – apelował.
Biskup pomocniczy diecezji opolskiej w homilii odpustowej zwrócił uwagę na relacje wnuków do babci. „W uroczystość św. Anny nasze oczy i serce kierują się w stronę naszych bliźnich w podeszłym wieku” – mówił kaznodzieja. „We wspólnocie parafialnej jest wiele osób starszych, czasem mieszkają samotnie, bo dzieci wyjechały zagranicę, są osłabieni wiekiem i różnymi chorobami. W rodzinach starsze pokolenie ciągle stoi na straży prawdziwej wiary katolickiej i wartości chrześcijańskich. To są nasi starsi rodzice, babcie i dziadkowie. To oni są codziennie w kościele na Mszy i modlą się na różańcu. Często są już schorowani i osłabieni wiekiem, a zdarza się także, że bezradni i osamotnieni w swojej starości” – zauważył.
Jak podkreślił bp Pierskała „nasze babcie i ołmy mają jeszcze swoje szczególne miejsce w planach Bożych. Nieraz Bóg wzywa je do wypełnienia w tym wieku specjalnego zadania w rodzinie. Nie są odstawione na margines życia z powodu posiadanej liczby lat życia” – dodał.
„Niektórzy mówią, że Panu Bogu starość człowieka się nie udała – powiedział kaznodzieja – gdyż taki człowiek doświadcza na sobie wiele różnych ograniczeń, nad którymi nie potrafi już zapanować. Stary człowiek tak jak dziecko potrzebuje pomocy. Nasze babcie pod wieczór swojego życia potrzebują pomocy swoich dzieci oraz wnuków, bo są nieraz tak samo jak dzieci bezradne” – zaakcentował.
Opolski biskup pomocniczy zwrócił się do wszystkich dzieci i wnuków, których babcie żyją i do tych, których babcie już zmarły, z pytaniami do rachunku sumienia: „Czy pamiętacie o ich urodzinach i imieninach? Kiedy ostatnio daliście swojej babci kwiaty? Czy za zmarłą babcię zamówiliście już Mszę? Kiedy byliście ostatnio na jej grobie?” – pytał. „Dziękujcie często swoim dobrym babciom za ich ciepłą miłość, otwartość i chętne wspieranie finansowe. Babcie nie żałują przecież niczego swoim wnukom. Nieraz je rozpieszczają. Babcie są gotowe zrobić wiele dla nich, nie odmówią niczego. Pozwalają na więcej niż ich rodzice i pobłażają więcej niż rodzice” – przyznał.
„Nie można traktować babci jako swojego banku czy bankomatu, do którego przychodzę tylko wtedy, gdy potrzebuję kasy na doładowanie komórki, na nowe ciuchy lub na wakacje” – przestrzegał bp Pierskała. „Wnuki wiedzą jak podejść babcię! Ale tak nie można jej traktować. Dla babci trzeba mieć czas na spotkanie i rozmowę, ona potrzebuje słuchacza, chce się wygadać, nieraz wyżalić. Czeka na was i będzie wdzięczna za poświęcony jej czas” – dodał.
Zdaniem kaznodziei, św. Anna może nauczyć nas wdzięczności dla rodziców i dziadków. „Nasza święta Babcia wskazuje prawdziwą drogę życia” – powiedział biskup. „Najpierw wskazuje na Jezusa swojego Wnuka, którego trzyma blisko serca na lewej ręce. On jest dla nas drogą, prawdą i życiem. Potem wskazuje na Maryję, którą trzyma na prawej ręce. Ona jest dla nas drogowskazem życia chrześcijańskiego. Św. Anna sama jest w środku, między Jezusem i Maryją, jakby chciała nam powiedzieć, że nie jest najważniejsza, ale Jezus i Maryja” – zaznaczył.
Bp Rudolf Pierskała zachęcił też do rachunku sumienia seniorki: „Babcie i ołmy, czy wy jeszcze macie odwagę wskazywać waszym wnukom na Jezusa, na Jego przykazania i Ewangelię? Dlaczego tak pytam? Bo słyszałem od niejednego proboszcza, że ołmy są obecnie bardziej liberalne względem wnuków niż rodzice wobec dzieci. Babcie, nie pragnijcie dorównać wnukom w ich nowoczesnym zachowaniu i poglądach na życie, ale pielęgnujcie chrześcijańskie zwyczaje, a wtedy będą was szanowały. Wy jesteście strażniczkami wiary i tradycji w rodzinie!” – podkreślił.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.