„Bez służenia nie upodobnimy się do Jezusa. Jeśli pragniemy być bardziej do Jezusa podobni, to trzeba nam bardziej służyć” – powiedział bp Andrzej Czaja podczas Mszy Krzyżma w opolskiej katedrze.
Opolski biskup przypomniał, że namaszczenie Jezusowe, u którego źródła jest Jego miłosierdzie, jest udzielone kapłanom przez sakrament święceń, a z tej łaski miłosierdzia mogą czerpać, zwłaszcza w obliczu przeciwności. „Trwacie przy Jezusie mimo wielu przeciwności. One się dziś w różny sposób piętrzą. Poczynając od tych przeciwności związanych z bytem materialnym na niejednej parafii, poprzez trudne posługiwanie, które nigdy w świecie nie było łatwe, aż po wielkie nieraz niezrozumienie, nawet fałszywe oskarżenia, tak jak to spotkało Jezusa, kiedy Go postawiono przed sądem” – wymienił.
„Jako następca apostołów w imieniu Jezusa bardzo wam wszystkim dziękuję” – powiedział bp Czaja i apelował, aby mimo tych różnych przeciwności kapłani nie zniechęcali się, nie popadali w panikę, co z nimi i z Kościołem będzie, bo Jezus jest z nimi!
Zdaniem kaznodziei, ciągle istnieje realne niebezpieczeństwo zdrady Jezusa nawet w życiu tych, którzy kładą swe ręce na stole Bożego słowa i na ołtarzu. „Niestety nie ma gwarancji, że się nie pogubimy i że nie zdradzimy. Sama bliskość Jezusa, Jego działanie przez nas bynajmniej nie chroni nas kapłanów od takiego pogubienia się, które prowadzi do zdrady. To coś więcej niż nasze niewierności i upadki grzechowe, które wynikają ze słabości naszej natury czy zaniedbania pracy nad sobą. Zdrada Judasza jest czymś więcej!” – zaznaczył.
„Judasz – wyjaśnił hierarcha – przede wszystkim nie słuchał Jezusa, nie wiedział, co trzeba czynić i postępował po swojemu. On projektował, jak Jezusa posadzić na tronie i z Nim zwyciężyć Rzym i też jak przy Jezusie zająć stosowne miejsce. Od początku zatem do końca nie realizował swej tożsamości i misji ucznia. Co to za uczeń, który nie słucha nauczyciela i wszystko lepiej wie? Judasz traktował Jezusa instrumentalnie” – podkreślił.
Ordynariusz diecezji opolskiej powiedział, że zdrada Jezusa oznacza zawłaszczenie Go do realizacji własnych celów oraz zachęcił kapłanów do rachunku sumienia, z jaką gorliwością słuchają Jezusa i poszukują Jego woli. Wskazał też apostoła, którego warto naśladować. „Trzeba jak św. Jan podczas Ostatniej Wieczerzy położyć głowę na piersi Jezusa i wsłuchiwać się w rytm bicia Jego serca. Trzeba tego trwania przy Chrystusie jak najwięcej, abyśmy tą miłością Jezusa zmotywowani szli i byli świadkami tej miłości. Wtedy nie grozi nam zdrada i będziemy przyjaciółmi Jezusa” – dodał.
Postawa służby, zdaniem biskupa, jest najwierniejszym naśladowaniem Pana. „Jezus mobilizuje nas do życia w zgodzie, solidarności między nami i do służby poprzez wskazanie na styl swojej obecności pośród nas. On jest pośród nas jak sługa i to stale. To Jezus poprzez kapłanów głosi słowo Boże, udziela sakramentów, okazuje miłosierdzie, obdarza nowym życiem” – zaznaczył.
„Nie możemy uważać się za lepszych od współbraci lub wiernych” – przestrzegał bp Czaja. „Wszyscy bowiem mamy tą samą godność dziecka Bożego i wszyscy jesteśmy grzeszni. Nie wolno nam myśleć, że wszystko nam wolno, bo Bóg nas wybrał. Takie myślenie wielu doprowadziło do zguby osobistej i do wielkich krzywd bliźnich” – przyznał.
Opolski biskup stwierdził także, że współcześnie w naszym społeczeństwie zbyt łatwo przychodzi nam osądzanie drugiego człowieka, a w niektórych mediach dokonuje się linczu. Tym bardziej musimy być świadkami – nie osądzania, ale służby, bo Pan nas powołał do tego, byśmy byli pasterzami, a nie sędziami” – apelował.
Jako zadanie hierarcha wskazał uwierzenie w moc wiary, którą Bóg wciąż w nas umacnia, ilekroć tylko podejmujemy wysiłek współpracy z Bożą łaską. „Trzeba większej wiary w skuteczność Jezusa w sakramentach. Spowiedź furtkowa i modlitwa o uzdrowienie międzypokoleniowe to wyraz niedowiarstwa w skuteczność łaski Bożej. Nie wchodźmy na ten poziom. Mamy sakramenty sprawować, a nie robić po swojemu, domontowywać do tego, co Kościół ustanowił, własne jakieś pomysły” – przestrzegał.
„Nie zwalniajmy się od tego, by widząc brata w potrzebie, pospieszyć mu z pomocą” – prosił kaznodzieja. „Mamy utwierdzać braci nie tylko w wierze, ale też podnosić ich na duchu i wspierać w materialnym wymiarze. Trzeba więcej solidarności i braterstwa między nami!” – wzywał kapłanów bp Andrzej Czaja podczas Mszy Krzyżma w opolskiej katedrze.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.