„Gościnność to sprawdzian dojrzałości wiary chrześcijańskiej, a także bardzo konkretny wyraz miłości bliźniego, a przez to i miłości Boga” – powiedział bp Andrzej Czaja podczas Mszy św. w kościele św. Sebastiana w Opolu. Hasłem tegorocznego Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan były słowa zaczerpnięte z Księgi Wyjścia 15,1–21: „Prawica Twoja wsławiła się mocą”.
Opolski biskup powiedział, że jedną z możliwości wejścia do królestwa niebieskiego, której nie wolno zmarnować, jest przyjęcie tułacza do domu. „Jak się zmobilizować do tego, żeby przyjąć przybysza, obcego człowieka czy to migranta, czy uchodźcę, czy po prostu człowieka żyjącego w naszym kraju, który jest w potrzebie i puka do naszych drzwi? Mobilizować nas ma postępowanie Boga, to jakim On jest. Dla Niego nikt nie jest obcy i nikomu pomocy nie odmawia. I z pewnością oczekuje, że tacy też będziemy my – Jego dzieci” – podkreślił.
Ordynariusz wyjaśnił, że pamięć o własnym wygnaniu miała wyzwalać u Żydów empatię, współczucie, wrażliwość i solidarność ze współczesnymi im wówczas wygnańcami. „Kościół też musi mieć w pamięci najpierw to, że nasz Pan Jezus Chrystus był przybyszem. Zstąpił z nieba na ziemię i co zastał? W Betlejem drzwi zamknięte. Potem przyszło Mu dzielić los uchodźcy. Wraz z Maryją i Józefem uciekali do Egiptu przed Herodem okrutnym. I tam byli przyjęci” – zaznaczył.
„Sam Jezus, zwłaszcza przez trzy lata, po tym jak wyszedł z domu w Nazarecie, na co dzień był Przybyszem, żył przez to, że doznawał gościny. Nie miał swojego domu” – mówił hierarcha. Podobnie apostołowie nie mieli swojego domu, byli wędrownymi nauczycielami i misjonarzami, korzystali z gościnności.
Kaznodzieja wielokrotnie podkreślał, że sprawdzianem, na ile ktoś przyjął Jezusa jako swojego Pana i stał się chrześcijaninem, jest gościnność i otwartość domu na drugiego człowieka. „Chrześcijanie się wzajemnie gościli. Mógł być ktoś z dalekich stron, a kiedy wyznał, że jest uczniem Chrystusa, to był goszczony” – dodał biskup.
Pamięć o gościnności chrześcijan przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Szczególną gościnność okazywano pielgrzymom wędrującym do różnych sanktuariów w Europie. W regułach zakonnych obowiązywały zasady, aby gości przyjmować jakby samego Chrystusa. „Gościnność weryfikuje, także dziś, dojrzałość naszej wiary. Obyśmy nie musieli usłyszeć słów Chrystusowego wyrzutu «byłem Tułaczem, a nie przyjęliście Mnie»” – przestrzegał bp Czaja.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.