Tekst do druku

Drodzy Współwyznawcy Boga, któremu niemiłe podziały
Od samego początku mojego biskupiego posługiwania i także w tym roku, Drodzy Diecezjanie, pragnę zwrócić się do Was ze słowami zachęty do modlitwy w intencji jedności chrześcijan. Teksty medytacji i modlitw na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, rozpoczynający się 18 stycznia świętem Katedry św. Piotra a kończący 25 stycznia świętem Nawrócenia św. Pawła, już od ponad 40 lat przygotowują Kościoły zrzeszone w Światowej Radzie Kościołów i watykańska Rada dla Popierania Jedności Chrześcijan.

I. „Aby byli jedno w Twoim ręku” (Ez 37,17)
Tak brzmi tegoroczne hasło Tygodnia Modlitw o Jedność wyjęte z biblijnego tekstu Księgi Ezechiela (37,17). Zostało ono zaproponowane i opracowane przez ekumeniczną grupę chrześcijan z Korei. A w jej skład weszli duchowni i świeccy przedstawiciele różnych wyznań.
Teksty do nabożeństw na Tydzień Modlitw mają swoje źródło w doświadczeniu Kościołów w Korei. W kontekście poli-tycznego podziału tego narodu na dwa państwa – Koreę Północną i Połu-dniową – koreańscy chrześcijanie odnaleźli w Księdze Ezechiela uderzające podobieństwo do swojej sytuacji kościelnej i narodowej, oraz do sytuacji podzielonych wyznawców Chry-stusa na całym świecie.
Ezechiel, który działał w latach 594-571 przed Chr., żył w narodzie podzielonym wówczas na dwa królestwa: Północne i Południowe. Jako prorok, którego imię znaczy „Bóg jest mocny”, został powołany, by dawać ludowi otuchę w tragicznej sytuacji politycznej, jaką był zaistniały podział, okupacja i wygnanie, oraz tragicznej sytuacji religijnej, jaką było odejście od Bożych przykazań, kulty bałwo-chwalcze, odstępstwo od reform religijnych, fałszywi prorocy. Ezechielowi dodają nadziei dwie wizje. Pierwsza, bardziej znana z tekstów czytanych podczas liturgii, to wizja doliny suchych kości, które ożywają przez dzia-łanie Ducha Bożego (Ez 37,1-14). Druga, to wizja połączenia w Bo-żych rękach dwóch kawałków drewna, które symbolizują rozdzielone królestwa (Ez 37,15-23). Ta właśnie wizja przyświeca Tygodniowi Modlitw o Jedność Chrześcijan w roku 2009.
Dla Ezechiela podział narodu był odbiciem i konsekwencją grze-chu, dowodem oddalenia od Boga. Daleki jest on przy tym od ułudy rychłego zjednoczenia – właści-wej fałszywym prorokom. Głosi, że utworzenie jednego narodu jest możliwe pod warunkiem wyrzeczenia się grzechu, nawrócenia się i powrotu do Boga. Ale ostatecznie to Bóg zjednoczy swój lud. On go oczyści z popełnionych grzechów, uwolni od podziałów i odnowi. Według Ezechiela, jedność nie będzie ponownym zjednoczeniem oddzielonych grup, ale nowym stworzeniem, narodzinami nowego ludu. Ten nowy lud będzie znakiem nadziei dla innych narodów i całej ludzkości.
Chrześcijanie w proroctwie Ezechiela mogą widzieć zapowiedź nowego życia w Chrystusie. Przez śmierć na dwóch „kawałkach” drzewa, które formują krzyż, Jezus jedna nas z Bogiem, a przez to napełnia ludzkość nową nadzieją. Echo słów Bożych z wizji Ezechiela – „aby byli jedno w moim ręku” (Ez 37,19) – pobrzmiewa w Modlitwie Arcykapłańskiej Chrystusa do Ojca w Wieczerniku: „aby wszyscy byli jedno… w nas” (por. J 17,21).

2. Czy zjednoczenie chrześcijan jest dziś możliwe?
Na pewno jest to rzeczą niełatwą, ale możliwą. Przecież Kościoły i Wspól-noty chrześcijańskie zachowały w olbrzymiej większości zasadnicze elementy dziedzictwa Chrystusowego. Do nich należy w pierwszym rzędzie wiara w Chrystusa i w Jego dzieło zbawienia, czego znakiem i wyrazem jest chrzest święty; ta wiara gruntuje się na Objawieniu Bożym spisanym w Piśmie Świętym; również sakramenty święte w całości lub przynajmniej w części – stanowią wspólne dziedzictwo chrześcijańskich wyznań.
Sobór Watykański II w Dekrecie o ekumenizmie w następujących sło-wach wyraża ten stan rzeczy: „Faktem jest, że z powodu rozbieżności utrzymu-jących się w różnej formie między nimi a Kościołem katolickim, czy to w spra-wach doktryny, a niekiedy też zasad karności, czy odnośnie do struktury Kościoła, pełna łączność kościelna napotyka niemało przeszkód… Pomimo to usprawiedliwieni z wiary przez chrzest należą do Ciała Chrystusa, dlatego też zdobi ich należne im imię chrześcijańskie, a synowie Kościoła katolickiego słusznie ich uważają za braci w Panu. Ponadto wśród elementów czy dóbr, dzięki którym razem wziętym sam Kościół się buduje i ożywia, niektóre i to liczne i znamienite mogą istnieć poza widocznym obrębem Kościoła katolic-kiego: spisane słowo Boże, życie w łasce, wiara, nadzieja, miłość oraz inne we-wnętrzne dary Ducha Świętego oraz widzialne elementy: wszystko to, co po-chodzi od Chrystusa i do Niego prowadzi, należy słusznie do jedynego Kościoła Chrystusowego” (nr 3).
Droga do pełnej jedności chrześcijan jest długa, choć dla wielu wydaje się, że można by ją szybciej przebyć. Dla pełnego i trwałego zjednoczenia trzeba przezwyciężyć wieki podziałów, wzajemnej izolacji i nieznajomości, różnego rodzaju uprzedzeń, fałszywych lub niesprawiedliwych sądów, nieraz niechęci a nawet nienawiści. Jakkolwiek długą byłaby droga do jedności, to na każdym etapie wymaga ona solidarności z chrześcijanami prześladowanymi.

3. Solidarność z chrześcijanami prześladowanymi
W ostatnich latach chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią świata. W ponad 60 krajach wyznawcy Chrystusa są dyskryminowani, więzieni, torturowani. Nierzadko z powodu wiary przelewają własną krew. Liczby są zastraszające. W oparciu o najnowsze dane możemy stwierdzić, że rocznie około 170 tysięcy chrześcijan oddaje życie za wiarę, natomiast 250 milionów chrześcijan jest w różny sposób dyskryminowanych.
W ostatnich miesiącach niezwykle krwawe były prześladowania chrześcijan w Indiach. Wymordowano tysiące wyznawców Chrystusa, zburzono lub sprofanowano setki kościołów, spalono tysiące domów. Nierzadko ci, którzy zdążyli uciec, boją się wracać do swoich domów, gdyż mają do wyboru, albo przejść na hinduizm, albo zginąć za wiarę. Wszystko to ma miejsce przy tylko marginalnych informacjach w mediach publicznych i antychrześcijańsko nastawionych mediach komercyjnych.
Głęboki niepokój budzi także obecna sytuacja chrześcijan w państwach rządzonych przez reżimy komunistyczne oraz w wielu krajach muzułmańskich. W państwach rządzonych przez komunistów (m.in. Chiny, Wietnam, Korea Północna), gdzie mieszka co czwarty obywatel naszego globu prowadzi się ciągle przymusową ateizację społeczeństwa oraz dyskryminuje ludzi wierzących. Podobnie trudna sytuacja występuje w wielu krajach muzułmańskich, gdzie nie jest uznawane prawo do wolności religijnej, a przejście z islamu na chrześcijaństwo jest przestępstwem karanym śmiercią.
Prześladowania są najbardziej jaskrawym przejawem łamania wolności religijnej, która jest zakorzeniona w samej godności osoby ludzkiej i powinna być źródłem i szczytem wszystkich praw człowieka. Jeżeli brakuje wolności religijnej, wszystkie inne prawa są tylko pozorne. Wolność religijna jest podstawowym i niezbywalnym prawem osoby ludzkiej. W sposób bezpośredni wypływa z natury ludzkiej i żadne ustawodawstwo nie ma kompetencji, by pozbawić człowieka tego prawa.
Pogromy chrześcijan w wielu krajach świata, grożenie śmiercią, zastraszanie, zmuszanie do opuszczenia własnych domów i ojczyzny muszą niepokoić nasze sumienia. W duchu chrześcijańskiej solidarności w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan winniśmy pamiętać także o współczesnych chrześcijanach–męczennikach, by pomóc im przetrwać trudny czas.

4. Potrzeba „nieustannej modlitwy”
Drogie Siostry i Bracia Drodzy! W obchodzonym w Kościele katolickim Roku św. Pawła przyjmijmy wezwanie do „nieustannej modlitwy”. Takie wezwanie skierował Apostoł Paweł do pierwszych chrześcijan w Tesalonikach, do tej wspólnoty, którą sam założył. W trudnościach zalecał cierpliwość wobec wszystkich, wystrzeganie się odpłacania złem za zło, a wręcz, by starać się zawsze o dobro dla siebie nawzajem i dla wszystkich, zachowując radość we wszelkich okolicznościach, radość z tego, że Pan jest blisko. Rady, jakie św. Paweł dawał Tesaloniczanom, sugerują również nam i chrześcijanom z innych Kościołów, jak postępować. Mówi on zwłaszcza: „Między sobą zachowujcie pokój”, a dalej: „nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie” (1 Tes 5,13.17-18). Przyjmijmy to wezwanie Apostoła. Dziękujmy Panu za postępy, jakie dokonały się w ruchu ekumenicznym. Prośmy o życie w pokoju, pełną jedność i wzajemną miłość.
Serdeczne pozdrowienia w Chrystusie przekazuje wszystkim

Wasz biskup

Abp Alfons Nossol
Biskup Opolski


Opole, dnia 8 stycznia 2009 r.

------------------
Was, Drodzy Współbracia Kapłani, bardzo proszę o odczytanie niniejszego listu w niedzielę 18 lub 25 stycznia br. Proszę też przez cały ten tydzień pamiętać o wspomnieniu w „Modlitwie Wiernych” świętej sprawy jedności chrześcijan.


 



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.