Tekst do druku

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Drodzy w Chrystusie Panu Siostry i Bracia,
tymi słowami rozpoczynamy niemal każdą naszą modlitwę i te słowa pojawiały się u początku wielu Waszych modlitw, które w minionych tygodniach, od momentu ogłoszenia decyzji Benedykta XVI, zanosiliście do Boga za swego nowego pasterza. Jestem Wam wszystkim – kapłanom, siostrom i braciom zakonnym, ojcom i matkom, dzieciom i młodzieży, osobom starszym i cierpiącym – bardzo wdzięczny za to niezwykle ważne i potrzebne mi wsparcie. Bóg zapłać! Niech ta modlitwa za biskupów i kapłanów, także modlitwa o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, męskie i żeńskie, stale jest obecna w naszych świątyniach, domostwach i sercach. Co więcej, niech Rok Kapłański przyczyni się do jej ożywienia i pomnożenia. Z całą pewnością to błagalne wołanie w przewidzianym przez Boga czasie obficie zaowocuje oraz pomoże na nowo odkryć i umocnić świadomość wspaniałego obdarowania Bożego, jakim jest posługa kapłańska.
Ze słowami: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, wiąże się znak krzyża, który czynimy na sobie. Od tego znaku kreślonego na naszym czole zaczął się święty obrzęd, którego skutkiem jest nowe życie w Chrystusie, gdy w sakramencie chrztu świętego staliśmy się dziećmi Bożymi, dziedzicami Królestwa Bożego. Chrześcijanin tym znakiem rozpoczyna i kończy swój dzień. Również krzyżem na mogile zakończy się nasze pielgrzymowanie i rozpocznie się nowy etap życia – jak ufamy – życia z Bogiem na wieki.
Do przypomnienia tego fundamentu naszej wiary skłania mnie doroczne Święto Podwyższenia Krzyża Świętego, które w katedrze opolskiej jest dniem odpustu, i którego treść diecezjalnie przeżywamy w formie obchodów kalwaryjskich na Górze Świętej Anny. Kreśląc co dnia znak krzyża na sobie, pamiętajmy, że jako chrześcijanie jesteśmy świątynią Boga i ożywiajmy w sobie przekonanie, że Bóg w nas mieszka. On jest naszym największym Dobrodziejem, Emmanuelem, tzn. Bogiem z nami. Nie musimy się więc niczego lękać, obawiać. Możemy Mu do końca zaufać, możemy na oścież, bez obaw, otworzyć Mu drzwi naszych domów i najskrytsze wnętrza naszych serc.
Nie musimy się też gorszyć tym, że Bóg, w którego wierzymy stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. Nie musimy się bać, ani wstydzić Chrystusowego Krzyża. Antyfoną na wejście z jutrzejszego Święta Podwyższenia Krzyża Świętego Matka-Kościół wyznaje wobec nas, swoich dzieci: „Chlubimy się krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa. W Nim jest nasze zbawienie, życie i zmartwychwstanie, przez Niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni (por. Ga 6, 14)”. Zatem możemy, a nawet trzeba nam się chlubić Krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa. Choć bowiem był zgorszeniem dla Żydów, a głupotą dla pogan, dla nas był i jest mocą Bożą i mądrością Bożą (por. 1 Kor 1, 23-24).
Oczyma wiary widać bardzo jasno, że Chrystusowy Krzyż jest nade wszystko dowodem miłości Boga do człowieka. Trzeba to jednak dziś na nowo zobaczyć. Apelował o to Sługa Boży Jan Paweł II, gdy mówił o potrzebie rozpoczynania wszystkiego od kontemplacji oblicza Chrystusa Ukrzyżowanego. Benedykt XVI, dając przykład tego typu kontemplacji, przekonuje – i w tym miejscu parafrazuję jego wywód: Kiedy patrzysz na krzyż, na Ukrzyżowanego, co widzisz? Ból i cierpienie? Owszem, widzę ogrom bólu i niemożliwe do wyrażenia cierpienie. Ale spójrz głębiej. I co teraz widzisz? Widzę, że jest Ktoś, Kto tak bardzo kocha mnie i każdego człowieka – tak bardzo, że życie swe oddaje. Jeśli człowiek odkryje tę prawdę, jeśli na Bożą Miłość się otworzy i Jej doświadczy, w jego sercu zagości pokój i wielki entuzjazm, i nie wytrzyma, będzie chciał o tej Miłości mówić, o niej śpiewać.
Trzeba też zwrócić uwagę na wspaniałość i potęgę Miłości Boga. Boża miłość nikogo nie przytłacza, nie zmusza do niczego, nie rani. Ma dla szczęścia każdego człowieka określony plan, projekt i dlatego, gdy człowiek na nią się otwiera, znajduje dla siebie właściwe dobro, które uszczęśliwia już na ziemi (por. Caritas in veritate, nr 1). Natomiast moc Miłości Bożej jest większa niż przewidywał autor Pieśni nad Pieśniami, gdy pisał: „Bo jak śmierć potężna jest miłość” (Pnp 8, 6). Tymczasem Jezus swoim zmartwychwstaniem objawił, że Miłość Boża jest potężniejsza niż śmierć.
Dlatego ma rację św. Paweł, gdy przekonuje: „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). W tej perspektywie nietrudno też odkryć, że krzyż, ludzkie narzędzie zadawania bólu i cierpienia, uczynił Bóg, mocą Chrystusowej Paschy, wielkim znakiem niezawodnej nadziei, błogosławieństwa i łaskawości.
Dlatego, Drogie Siostry i Bracia, chcę być dla Was głosicielem paschalnego Krzyża Chrystusa. Nie oznacza to woli bycia prorokiem nieszczęścia, czy gniewu Bożego. Chcę być zwiastunem Bożej miłości i orędziem o umiłowaniu nas przez Boga. Chcę budzić w Waszych sercach nadzieję, której tak bardzo nam wszystkim potrzeba. Chcę też być stróżem wiary, która jest źródłem i opoką owej Dobrej Nowiny o Miłości. Natomiast nosząc krzyż na piersi, od dnia nominacji na biskupa opolskiego, chcę Wam stale błogosławić, aby łaska i pokój Chrystusowy na Was spływały i uzdalniały do pomnażania życia Bożego, otrzymanego na chrzcie świętym.
Kończąc swoje pierwsze orędzie, proszę przede wszystkim Was, drogich mi kapłanów, abyście w tym podarowanym przez Boską Opatrzność Roku Kapłańskim, podjęli z wielkim zaangażowaniem trud odnowy przymierza z Bogiem, byście obudzili w sobie pragnienie dążenia do doskonałości duchowej, od której najbardziej zależy skuteczność naszej posługi.
Do wszystkich zaś wiernych Kościoła opolskiego, któremu dane mi jest przewodzić, i którego dziedzictwa wiary, wartości duchowych i dóbr doczesnych chcę odpowiedzialnie strzec, zwracam się z serdecznym apelem: chciejmy na nowo dostrzec blask i piękno naszej wiary. Nie lękajmy się zawierzyć naszego życia Chrystusowi, szanując każde słowo Jego Ewangelii. Chrześcijaństwo jest Osobą, jest Jezusem – podpowiadają nam: Sługa Boży Jan Paweł II i papież Benedykt XVI. Dlatego potrzeba wielkiej zażyłości z Jezusem, który ciągle żyje i jest z nami! Otwierajmy Mu drzwi naszych serc i domów! Żyjmy bardziej życiem Jezusa i dzielmy się Nim z innymi!
Na drogę takiego życia Wam wszystkim błogosławię, w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Wasz biskup

† Andrzej Czaja
Biskup Opolski

Opole, 8 września 2009 r.
--------------------
Powyższą Słowo proszę odczytać wiernym w niedzielę, 13 września br.
Przy okazji ponawiam zaproszenie na tegoroczne Konferencje Rejonowe dla duchowieństwa i przypominam o obowiązku uczestniczenia w nich wszystkich Drogich Księży, w tym również zakonnych pracujących duszpastersko w naszej diecezji. Odbędą się w następujących terminach i miejscowościach:
– 15.09.2009 r. (wtorek), godz. 15.00 – Racibórz, Dom Katechetyczny parafii NSPJ
– 16.09.2009 r. (środa), godz. 15.00 – Nysa, sala parafialna św. Jakuba, pl. Katedralny 7
– 17.09.2009 r. (czwartek), godz. 15.00 – Opole, Aula WT UO, ul. Kard. Kominka 1a.
Tematyka przewodnia będzie związana z Rokiem kapłańskim.
 



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.