Uznajmy przed Bogiem swoją nieprawość

Tekst do druku

Drodzy Diecezjanie,
jak co roku w Środę Popielcową rozpoczęliśmy czterdziestodniowy okres wielkanocnej pokuty. Jak co roku, czas ten skłania nas do przeżycia na nowo miłości Pana i dokonania przemiany naszego życia, sposobu myślenia, wartościowania i postępowania. Cel jest zawsze ten sam: odnowa naszego przymierza, naszej komunii z Bogiem. Realizacja zadania domaga się podjęcia z całą gorliwością trudu pracy nad sobą, wielkiego otwarcia się na Chrystusa Ukrzyżowanego i walki z grzechem, który – jak słyszymy w dzisiejszej liturgii – sprowadza na człowieka niewolę i śmierć. Dlatego kieruję do was niniejszy list pasterski, aby was zachęcić, a nawet więcej – nakłonić, do wstąpienia na drogę oczyszczenia i przygotowania serca Zmartwychwstałemu Panu, poprzez należyte zaangażowanie się w Jego słowo i rozważanie Jego męki.

Godny pochwały i uznania jest nasz dotychczasowy udział w nabożeństwach pasyjnych i w parafialnych rekolekcjach wielkopostnych. I niech tak będzie także w tym roku. Bardzo was proszę, byście przychodzili całymi rodzinami i jak najgłębiej przeżywali rozważanie drogi krzyżowej Jezusa i nabożeństwa Gorzkich Żali; byście w czasie parafialnych rekolekcji podjęli trud pogłębionej refleksji nad swym życiem. W ten sposób wzmocnicie swoją gotowość do przemiany życia, a Boży Duch pomoże Wam jej dokonać.
Cieszy bardzo fakt, że tak wielu z nas regularnie korzysta z sakramentu pokuty i pojednania, że rośnie liczba tych, którzy chcą z tego sakramentu korzystać coraz głębiej i że wielu dopomina się o kierownictwo duchowe, także poza konfesjonałem. Niestety, jest równocześnie tak, że coraz więcej spośród nas lekceważy ów „przedziwny sakrament wskrzeszania nas z martwych” i trwa w grzechu ciężkim, świadomie i dobrowolnie godząc w Boże przykazania. Z niepokojem i bólem słucham kapłanów, kiedy mówią o zanikaniu pośród nas poczucia grzechu i o tym, jak obniża się wrażliwość naszych sumień. Św. Jan Apostoł przestrzega bardzo dobitnie: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. [Natomiast] jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej
nieprawości” (1 J 1,8n).
Dlatego w tym świętym czasie nawrócenia trzeba nam przystąpić do kratek konfesjonału. Trzeba też podjąć ufną modlitwę o łaskę nawrócenia i dobrej spowiedzi zwłaszcza dla tych, którym od wielu lat tak trudno przystąpić do tronu Bożego miłosierdzia. Proszę Was, siostry i bracia, byście z sakramentalnej łaski przebaczenia i pojednania skorzystali już u początku Wielkiego Postu, w czasie wielkopostnych rekolekcji, aby mieć siłę do zwyciężania siebie, swych słabości i potem drugi raz w Wielkim Tygodniu, aby z czystym sercem przeżywać Paschę Chrystusa. Nie dajmy sobie wydrzeć wrażliwości sumienia, poprzez bagatelizowanie grzechu i życie „po swojemu”, i nie pozwalajmy sobie na to, by trwać w grzechu. Upadać jest bowiem rzeczą ludzką, powstawać – rzeczą Boską! Natomiast trwanie w grzechu to rzecz diabelska. Nawet skromne doświadczenie życia mówi nam, że sami nie potrafimy powstać, mimo najlepszych chęci i postanowień. Możemy mieć rozeznanie chorobowego stanu duszy i naprawdę szczere chęci zwyciężenia tego stanu; brakuje nam jednak umiejętności i siły ku realizacji. Cóż wobec tego? Z całą pewnością nie wolno nam popadać w zniechęcenie, apatię i uznawać, że nic się nie da zrobić. Mamy przecież do naszej dyspozycji Jezusa – Boskiego lekarza, który stawia na nogi wszystkich, którzy się do Niego zwracają i przed Nim wyznają swój grzech, mówią o swych ranach, o nieuporządkowanych pragnieniach i zaniedbanym dobru. Trzeba się jednak do Jezusa zwrócić z całą ufnością i pokorą serca.
Kontemplacja Jezusa Ukrzyżowanego niech nas pobudzi do podjęcia trudu życia na miarę Bożych oczekiwań. Mam na myśli zatroskanie o to, by jak Jezus iść przez ziemię wszystkim dobrze czyniąc, by jak On kroczyć z wrażliwością serca, która nie pozwala złamać trzciny nadłamanej i zgasić ledwo tlącego się płomyka, by żyć w czystości, posłuszeństwie Ojcu i ubóstwie, w znaczeniu właściwego wartościowania tego co materialne
i duchowe.
W Roku Życia Konsekrowanego ten Chrystusowy styl życia chcą podjąć z większą gorliwością siostry, ojcowie i bracia zakonni. My chcemy im w tym pomóc naszą modlitwą i razem z nim prosić Boga o nowe powołania. Czy jednak nie trzeba także i nam, duchownym i świeckim, zweryfikować swego życia w świetle ewangelicznego wzorca? Z takiego poziomu chciałbym się odnieść do niektórych naszych zachowań i postaw, które coraz bardziej się upowszechniają i ściągają w dół poziom naszej chrześcijańskiej egzystencji.
Rzeczą, która bardzo rzutuje na jakość naszego chrześcijańskiego świadectwa są różne formy nieczystości pośród nas. Mam na myśli plugawe i zafałszowane słowa w wielu naszych domach, coraz częstszy brak czystości przedmałżeńskiej i czystości w pożyciu małżeńskim, zdrady małżeńskie i tzw. związki partnerskie bez ślubu kościelnego. Są to grzeszne postawy i zachowania, których Kościół nie może aprobować, gdyż nie podobają się Bogu. Jego wola jest nam wyraźnie objawiona: Nie cudzołóż, Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu Twemu, Nie pożądaj żony bliźniego swego; Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela. Tak jasno wyrażonej woli naszego Pana nie można lekceważyć. Nie można wystawiać Boga naszego na próbę (por. Mt 4,7). Jeśli nie ma żadnych przeszkód, nie zwlekajmy z zawarciem sakramentalnego związku, a do tego czasu, nie wolno żyć razem pod jednym dachem. W takiej sytuacji jest się powodem zgorszenia, chrześcijanie dają zły przykład i na tym polega także ich grzeszność. Trwając uporczywie w takim stanie, bez woli zmiany życia, nie wolno nam przystępować do stołu Pańskiego, aby nie znieważać
Chrystusa.
Wielkim niepokojem napawa też deptanie świętości niedzieli. Bardzo rani Kościół nieposłuszeństwo wzrastającej liczby wiernych wobec przykazania: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Zdarza się, że zamiast pójść na Mszę św., popołudniowe nabożeństwo, zasiąść wspólnie do rodzinnego stołu, razem pobyć z sobą i porozmawiać, uciekamy do marketów, robimy pranie i inne porządki w domu, i bardziej cenimy sportowe zawody aniżeli Boże błogosławieństwo. W ten sposób znieważamy Dzień Pański, a Pan na nas czeka, chce nas ukoić i uleczyć, obdarować łaską… Bywa też, że lekceważymy dzień pokutny, którym od początku chrześcijaństwa jest każdy piątek, za wyjątkiem, gdy przypada wówczas uroczystość liturgiczna. Proszę Was, nie organizujcie w tym dniu wesel, zabaw, dyskotek. Nie wymuszajcie niepotrzebnych dyspens u duszpasterzy. „Jest bowiem napisane: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i jemu samemu służyć będziesz»” (Mt 4,10).
Niestety coraz częściej zapominamy też o tym, że nasza ojczyzna jest w niebie i naszą codzienność układamy tak jakbyśmy na ziemi mieli żyć na wieki. Taki stan rzeczy ujawnia się w bezkrytycznym uleganiu wpływom dzisiejszego świata, w wadliwym inwestowaniu bardziej w to co materialne, w pogoni za uznaniem i w zaniedbywaniu duchowego rozwoju, co gorzko owocuje także w życiu naszych dzieci. Podkreślamy bardzo często, że wszystko robimy z myślą o nich, aby nasze dzieci miały jak najlepszą przyszłość. Ale czy uwzględniamy ich pragnienia i tęsknoty, ich potrzeby związane z rozwojem emocjonalnym i duchowym? Przecież niczym nie zastąpimy im ciepła naszej miłości i doświadczenia bliskości Boga. To znaczy, że trzeba im nade wszystko przekazywać wiarę i darzyć
je miłością.
W wielu naszych rodzinach ujawnia się również brak należytego wartościowania dóbr duchowych. Mam na myśli m.in. spadek liczby zamawianych Mszy św. w wielu parafiach. Bywa, że rodzina chrześcijańska nie zamówi ani jednej Mszy św. w roku i jest to swoista forma wyboru biedy duchowej. Czyż naprawdę nie potrzebujemy Bożego błogosławieństwa, umocnienia łaską? Czy jest nam obojętny los naszych bliskich po śmierci? Przecież zgadzamy się z uwagą Jezusa, że nie samym chlebem żyje człowiek (por. Mt 4,4). Nigdy nie zapomnę słów swego katechety. Mówił nam: „Pamiętajcie, nie ma nic tak wartościowego jak zamówiona Msza św. Nie da się jej kupić, bo bezcenna jest Krew Chrystusa przelewana za tych, których polecamy Bogu. Natomiast datek, który składamy przy okazji zamówionej Mszy św. jest bardzo cenny, bo stanowi utrzymanie księdza”. Moi Drodzy, tak właśnie jest. W sytuacji, gdy w naszym kraju nie ma podatku kościelnego, Wasze ofiary są naszym utrzymaniem. Dziękuję Wam wszystkim za każde stypendium mszalne, które nie jest zapłatą za Mszę świętą, ale konkretnym wyrazem Waszej odpowiedzialności za kapłana. Równocześnie proszę Was, zwłaszcza młodsze pokolenie, nie rezygnujcie z duchowego bogacenia się Bożą łaską. Zamawiajcie Msze św. za siebie i swoich bliskich, żyjących i zmarłych, i uczcie tego swoje dzieci, bo kto kiedyś zamówi Mszę św. za nas, a będzie dla nas ważniejsza od wieńca pogrzebowego.
Drodzy Diecezjanie, kończąc ten mój list, życzę Wam, aby dopiero co rozpoczęty czas Wielkiego Postu zmobilizował Was do głębszej refleksji nad swoim życiem i funkcjonowaniem rodziny; niech pociągnie nas wszystkich do podjęcia trudu nawrócenia, by móc znowu wierniej naśladować Chrystusa. Uznajmy swoją nieprawość, wyznajmy swój grzech, aby Pan Bóg mógł okazać nam swe zmiłowanie.
Na ten trud wielkanocnej pokuty z całego serca wszystkim Wam błogosławię

Wasz biskup
† Andrzej Czaja

Opole, 1 marca 2011 r.

------------------------------------
Niniejszy list należy odczytać w I niedzielę Wielkiego Postu; List Pasterski Episkopatu Polski przed beatyfikacją Sługi Bożego Jana Pawła II będzie odczytywany w naszej diecezji w IV Niedzielę Wielkiego Postu (w porozumieniu z Sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski).
Bardzo proszę o przedłożenie w czasie ogłoszeń parafialnych następujących treści:

Już dziś zapraszam wszystkich diecezjan, także wiernych diecezji gliwickiej, na Górę Świętej Anny, 30 kwietnia br., na czuwanie przed beatyfikacją Sługi Bożego Jana Pawła II. Początek czuwania o 17.00. Abp Alfons Nossol będzie przewodniczył liturgii i wygłosi do nas słowo Boże. Drugą część spotkania stanowić będzie procesja ze świecami.
Wszystkich zainteresowanych pielgrzymowaniem na Jasną Górę informuję, że począwszy od tego roku nasza opolska pielgrzymka będzie miała miejsce w pierwszym tygodniu sierpnia. W tym roku będzie mieć miejsce w dniach od 1 do 6 sierpnia.

W gablotach, czy gazetkach parafialnych proszę zamieścić załączone do niniejszego listu Wskazania pasterskie dotyczące przepisów pokutnych. 



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.