Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!
Hasło tegorocznego Tygodnia Miłosierdzia brzmi: „Chrzest źródłem wiary i miłości”. Przez chrzest zostaliśmy włączeni w społeczność Kościoła Chrystusowego. W związku z tym rodzi się pytanie: Co jest istotną cechą wyróżniającą prawdziwego członka Kościoła i doskonałego chrześcijanina? Odpowiedzi udziela nam Zbawiciel. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35). Znakiem rozpoznawczym uczniów Chrystusa nie jest więc ani kolor skóry, ani przynależność do takiego czy innego narodu, tylko miłość. Doskonałość chrześcijańska polega na życiu w stanie łaski uświęcającej i na ciągłej gotowości do świadczenia miłości względem bliźnich (św. Tomasz z Akwinu).
Wyjątkową pomocą w wyznawaniu wiary i w realizacji chrześcijańskiego posłannictwa miłości w naszym codziennym życiu jest dobre uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. Toteż chociaż zawsze powinniśmy być gotowi czynić innym dobrze, jeżeli zaistnieje potrzeba, to w tym roku chciejmy zatrzymać się w naszym rozważaniu przy okazjach, jakie daje nam do realizacji miłości i miłosierdzia dzień Pański, niedziela.

I. Niedziela jest przede wszystkim dniem uczestniczenia we Mszy św.

Mówiąc o Mszy św. chciejmy pamiętać, że jest ona uobecnieniem pełni zbawienia zapowiedzianego w Starym Testamencie, a zrealizowanego przez Jezusa Chrystusa w Nowym Testamencie. Przez to dzieło zbawcze mamy otwartą możliwość osiągnięcia nieba. W naszym życiu chrzest św. jest początkiem zbawienia, a Eucharystia stanowi jego uwieńczenie. We Mszy św. składamy Bogu dziękczynienie poprzez ofiarę Chrystusa i z niej czerpiemy siłę do życia w pełni chrześcijańskiego. Skierowane do nas w liturgii mszalnej słowo Boże poucza nas, jak mamy postępować, a godnie przyjęta Komunia św. umacnia duchowo w ziemskiej wędrówce do nieba.
Dlaczego w Tygodniu Miłosierdzia mówimy o Mszy św.? Po prostu dlatego, że od początku Eucharystia była ściśle złączona z miłością i miłosierdziem. Msza św. uobecnia dzieło zbawcze: życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. A Chrystus dokonał tego dzieła z miłości ku nam, grzesznym ludziom. Msza św. uobecnia więc miłość Zbawiciela do nas. Ponadto ustanawiając Eucharystię podczas Ostatniej Wieczerzy w ramach agapy, uczty ofiarnej, podczas której ludzie stanowią jedność i żywią dla siebie wzajemną życzliwość, Pan Jezus dał do zrozumienia, iż pragnie, aby Msza św. była dla nas okazją do rozbudzenia miłości Boga i naszych braci.
Dokładnie rozumieli wolę Mistrza pierwsi uczniowie Chrystusa. Stąd Eucharystia od początku istnienia Kościoła była połączona z braterską miłością i miłosierdziem. Pierwsi chrześcijanie idąc na Mszę św. zabierali ze sobą dary, które po Mszy św. rozdzielano ubogim. To właśnie potrzeba podziału dóbr materialnych znalazła się u podstaw decyzji Apostołów powołania diakonów. Ustanowiono siedmiu diakonów, pierwszych pracowników charytatywnych w Kościele, aby zajmowali się sprawiedliwym podziałem darów (por. Dz 6,1-6). Od początku więc miłosierdzie związane było z Eucharystią. I dlatego Msza św. ma wyjątkowe znaczenie dla naszego zbawienia, albowiem przez miłość Boga i miłość bliźniego prowadzi droga do świętości. Świadomi doniosłej roli Mszy św. na drodze naszego uświęcenia, powinniśmy zdecydowanie wkomponować w program każdej niedzieli uczestniczenie w Eucharystii.
Równocześnie, kierując się miłością do drugiego człowieka, starajmy się umożliwić korzystanie ze Mszy św. innym ludziom, którzy mają jakieś przeszkody. Mamy tutaj na uwadze pomoc niepełnosprawnym w dostaniu się do świątyni, przywiezienie na Mszę św. osób starszych lub chorych, ewentualnie umożliwienie im przyjęcia Komunii św. w domu np. przez posługę nadzwyczajnych szafarzy, przybliżenie obłożnie chorym treści homilii, ogłoszeń i przebiegu liturgii mszalnej w kościele parafialnym, zorganizowanie możliwości wysłuchania Mszy św. przez radio itd. W ten sposób wyświadczamy miłosierdzie naszym braciom i siostrom w dziedzinie życia duchowego, najważniejszego w perspektywie zbawienia.

II. Niedziela jest również dniem przeżywania radości w rodzinie i we wspólnocie parafialnej

W dniu Pańskim, poza uczestnictwem we Mszy św., członkowie rodziny powinni mieć okazję do radości z przebywania ze sobą. Przez cały tydzień rodzice zagonieni w pracy, a dzieci zajęte nauką szkolną, niewiele mają czasu dla siebie. Niedziela jest właśnie tym dniem, w którym wspólne przebywanie rodziców i dzieci umacnia miłość rodzinną, tak bardzo ważną dla normalnego rozwoju członków rodziny, a zwłaszcza dla dzieci. W niedzielę również powinna umacniać się więź wspólnoty parafialnej. Spotkania, m.in. na Mszy św., podtrzymują znajomość, życzliwość i dobre stosunki międzyludzkie. W niedzielę więc roztaczają się nad nami szerokie możliwości miłosierdzia chrześcijańskiego. Niestety, nie zawsze niedziela jest przez nas dobrze wykorzystana. Jakże wielką radość możemy sprawić w tym dniu chorym, odwiedzając w szpitalu naszych krewnych lub znajomych, składając wizytę osobom starszym, opuszczonym, o których nikt nie pamięta, a zwłaszcza odwiedzając naszych starszych rodziców. Szokuje nas np. wiadomość, że w pół roku po zgonie znaleziono w domu zwłoki samotnego mężczyzny, ojca pięciorga dzieci. Sąsiedzi nie zaglądali do niego, bo sądzili, że któreś z dzieci zabrało ojca do siebie. Dzieci zaś na rozprawie sądowej tłumaczyły się, że ojciec był trudny, że odwlekały odwiedziny sądząc, iż brat lub siostra odwiedza ojca. Wystarczy porozmawiać ze staruszkami w domu starców, aby dowiedzieć się, jak dzieci potrafią całkowicie zapomnieć o swoich rodzicach. Opiece społecznej pozostawiają swoich starszych rodziców niektórzy młodzi wyjeżdżający za granicę. Można sobie wyobrazić, co przeżywają rodzice skazani na samotność w ostatnich latach swego życia. Niedziela jest właśnie dniem szczególnie stosownym, aby okazać serce i zanieść odrobinę radości, przez swoją obecność, osobom, które na nas czekają. Nasza obecność bywa większym darem dla nich aniżeli przesłanie przez osoby obce darów materialnych.

III. Niedziela wreszcie powinna być w życiu chrześcijanina prawdziwym dniem odpoczynku

Niepokoi nas nowe zjawisko, które pojawiło się w życiu publicznym w związku z gospodarką wolnorynkową. Niekiedy osoby prowadzące handel prywatny dorabiają się pracując w niedzielę. Odbywa się to często ze stratą niedzielnej Mszy św. i ze szkodą dla wspólnotowego życia rodzinnego. Nie mają na to czasu. Niedziela w życiu chrześcijanina powinna być dniem odpoczynku. Odpoczynek ten jest potrzebny dla ducha i dla ciała ludzkiego. Chciałoby się w tym miejscu wołać: w dniu Pańskim okażmy miłosierdzie dla nas samych, nie czyńmy szkody duchowej i moralnej sobie i swoim dzieciom.
Ukochani w Chrystusie Panu!
Kończąc niniejsze refleksje na 47. Tydzień Miłosierdzia, składamy Wam serdeczne i gorące „Bóg zapłać” za dotychczasową realizację utrwalonych od lat sposobów praktykowania miłosierdzia w waszej wspólnocie. W trudnych gospodarczo warunkach każda forma pomocy ubogim jest naprawdę bezcenna. Jak wiadomo, pomóc bliźnim można w trojaki sposób: przez modlitwę za potrzebujących, przez dary materialne i pieniądze im ofiarowane lub wreszcie przez czynne włączenie się w działalność charytatywną. Jesteśmy obecnie na etapie formowania się struktury nowo powstałej „Caritas Diecezji Opolskiej”. Pragniemy dotrzeć do wszystkich potrzebujących, w formie zorganizowanej. Aby to osiągnąć potrzebni są ludzie dobrej woli we wszystkich parafiach. Serdecznie więc zachęcamy osoby mogące poświęcić trochę swego czasu działalności charytatywnej, aby włączyły się w parafialne struktury Caritas. Cokolwiek bowiem czynimy dobrego drugiemu człowiekowi, służymy przez to samemu Chrystusowi.
Uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. niech będzie źródłem inspiracji do praktykowania miłosierdzia, do którego jesteśmy zobowiązani po chrzcie świętym jako uczniowie Chrystusa. Doznając w Eucharystii miłości od Zbawiciela, który nas odkupił i obdarza łaskami na drodze do zbawienia, chciejmy i my dzielić się sercem z braćmi, którym możemy pomóc lub sprawić im radość. Pamiętajmy o słowach Pana Jezusa: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Amen.
 
Opole, dnia 16 września 1991 r.
 
Druk w: WUDO 46 (1991), s. 353–356.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.