Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!
Jak wiadomo obecny rok, w przygotowaniu do jubileuszu dwutysięcznej rocznicy narodzin Chrystusa Pana, poświęcony jest trzeciej Osobie Boskiej – Duchowi Świętemu.
Stąd hasło 54. Tygodnia Miłosierdzia brzmi: „Owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie” (Ga 5, 22). Prawdę o takich właśnie owocach Ducha Świętego w naszym życiu z bliźnimi, jak miłość, uprzejmość, dobroć i opanowanie, przypomniał nam apostoł Paweł w Liście do Galatów.
Dniem szczególnie sprzyjającym realizacji wyżej wspomnianych cnót jest niedziela. Nasz Ojciec Święty 31 maja br. ogłosił list apostolski Dies Domini – Dzień Pański, list poświęcony właściwemu przeżywaniu niedzieli. Czytamy w nim, że niedziela stanowi samo centrum chrześcijańskiego życia. Świętujemy ją, aby wspominać chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa Pana nie tylko w dzień Wielkanocny, ale też każdego pierwszego dnia tygodnia.
W gorącym apelu, w następujących słowach, zwraca się Ojciec Święty do wiernych całego świata: „Jeśli od początku pontyfikatu niestrudzenie powtarzałem słowa: Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! – to dziś chciałbym z mocą wezwać wszystkich do ponownego odkrycia niedzieli. Nie lękajcie się ofiarować swego czasu Chrystusowi! Tak, otwórzmy Chrystusowi nasz czas, aby On mógł go rozjaśnić i nadać mu kierunek (…) Czas ofiarowany Chrystusowi nigdy nie jest czasem straconym, ale raczej czasem, który zyskujemy, aby nadać głęboko ludzki charakter naszym relacjom z innymi i naszemu życiu” (n. 7).
Przytoczone ostatnie zdanie wypowiedzi Papieża przypomina nam, że właśnie niedziela jest dniem odpowiednim do uporządkowania naszych relacji z bliźnimi, czyli do zastanowienia się, jak wygląda nasza miłość bliźniego w świetle Chrystusowej nauki.
Nastąpić to jednak może tylko wówczas, gdy dobrze zrozumiemy istotną treść i wymowę niedzieli.

I. Niedziela jest przede wszystkim dniem uczestniczenia we Mszy św.

Najmilsi, może zrodzi się w nas pytanie: Dlaczego w Tygodniu Miłosierdzia mówimy o Mszy św.? Po prostu dlatego, że od początku Eucharystia była ściśle złączona z miłosierdziem. Msza św. uobecnia dzieło zbawcze: życie, śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie Jezusa. Chrystus dokonał tego dzieła z miłości ku nam, grzesznym ludziom. Msza św. uobecnia więc miłość miłosierną Zbawiciela do nas. Ponadto ustanawiając Eucharystię podczas Ostatniej Wieczerzy w ramach agapy, uczty ofiarnej, podczas której ludzie wyrażają sobie wzajemną życzliwość, Pan Jezus dał do zrozumienia, iż pragnie, aby Msza św. była dla nas okazją do rozbudzenia miłości Boga i naszych braci.
Dokładnie rozumieli wolę Mistrza uczniowie Chrystusa i tak nauczali. Stąd pierwsi chrześcijanie idąc na Mszę św. zabierali ze sobą dary, które po Mszy św. rozdzielano ubogim. To właśnie potrzeba podziału dóbr materialnych znalazła się u podstaw decyzji Apostołów powołania diakonów. Ustanowiono siedmiu diakonów, pierwszych pracowników charytatywnych w Kościele, aby zajmowali się sprawiedliwym podziałem darów (por. Dz 6, 1–6). I dlatego Msza św. ma wyjątkowe znaczenie dla naszego zbawienia, albowiem przez miłość Boga i miłość bliźniego prowadzi droga do świętości.
Świadomi doniosłej roli Mszy św. na drodze naszego uświęcenia, powinniśmy pielęgnować zasadę: Nie ma niedzieli bez Mszy św.
Równocześnie, kierując się miłością do drugiego człowieka, starajmy się umożliwiać korzystanie ze Mszy św. innym ludziom, którzy mają jakieś przeszkody. Mamy tutaj na uwadze pomoc niepełnosprawnym w dostaniu się do świątyni, przywiezienie na Mszę św. osób starszych lub chorych, ewentualnie umożliwienie im przyjęcia Komunii św. w domu przez posługę nadzwyczajnych szafarzy, przybliżenie obłożnie chorym treści homilii, ogłoszeń i przebiegu liturgii mszalnej w kościele parafialnym lub umożliwienie wysłuchania Mszy św. przez radio. W ten sposób wyświadczamy miłosierdzie naszym siostrom i braciom w dziedzinie życia duchowego, najważniejszej w perspektywie wieczności.

II. Niedziela jest również dniem przeżywania radości w rodzinie i we wspólnocie parafialnej

W dniu Pańskim, poza uczestnictwem we Mszy św., członkowie rodziny powinni mieć okazję do radości z przebywania z sobą. Przez cały tydzień rodzice zagonieni w pracy, dzieci zajęte nauką szkolną, niewiele mają czasu dla siebie. Niedziela jest właśnie tym dniem, w którym wspólne przebywanie rodziców i dzieci umacnia miłość rodzinną, tak bardzo ważną dla normalnego rozwoju członków rodziny, a zwłaszcza dla dzieci. W niedzielę również powinna umacniać się więź wspólnoty parafialnej. Spotkania na Mszy św. podtrzymują znajomość, życzliwość i dobre stosunki międzyludzkie. W niedzielę więc roztaczają się przed nami szerokie możliwości chrześcijańskiego miłosierdzia. Niestety, nie zawsze niedziela jest dobrze przez nas wykorzystywana. Jakże wielką radość możemy sprawić w tym dniu odwiedzając chorych, osoby starsze, opuszczone, o których nikt nie pamięta, a zwłaszcza odwiedzając naszych starszych rodziców.
Niedawno zaszokowała nas wiadomość, że w pół roku po zgonie znaleziono w domu zwłoki samotnego mężczyzny, ojca pięciorga dzieci. Sąsiedzi nie zaglądali do niego, bo sądzili, że któreś z dzieci zabrało ojca do siebie. Dzieci zaś na rozprawie sądowej tłumaczyły się, że ojciec był trudny, że odwlekały odwiedziny sądząc, iż brat lub siostra odwiedza ojca. Wystarczy porozmawiać ze staruszkami w domu starców, by dowiedzieć się, jak dzieci potrafią całkowicie zapomnieć o swoich rodzicach. Niektórzy młodzi wyjeżdżający za granicę opiece społecznej pozostawiają swoich staruszków rodziców. Można sobie wyobrazić, co przeżywają rodzice skazani na samotność w ostatnich latach swego życia! Niedziela jest właśnie dniem szczególnie stosownym, aby okazać serce i zanieść odrobinę radości, przez swoją obecność, osobom, które na nas czekają. Nasza obecność bywa większym darem dla nich, aniżeli przesłane przez obce osoby dary materialne.

III. Niedziela wreszcie powinna być w życiu chrześcijanina prawdziwym dniem odpoczynku

Niepokoi nas nowe zjawisko, które pojawiło się w życiu publicznym w związku z gospodarką wolnorynkową. Niekiedy osoby prowadzące handel prywatny dorabiają się pracując w niedzielę. Odbywa się to często ze stratą niedzielnej Mszy św. i ze szkodą wspólnotowego życia rodzinnego. Nie mają na to czasu. Niedziela w życiu chrześcijanina powinna być dniem odpoczynku. Odpoczynek ten jest potrzebny dla ducha i dla ciała ludzkiego. Chciałoby się w tym miejscu wołać: W Dniu Pańskim okażmy miłosierdzie dla nas samych, nie czyńmy szkody duchowej i moralnej sobie i swoim dzieciom!
Ukochani w Chrystusie Panu!
Kończąc niniejsze refleksje na 54. Tydzień Miłosierdzia składamy Wam serdeczne i gorące „Bóg zapłać” za dotychczasową realizację utrwalonych od lat sposobów praktykowania miłosierdzia w waszej wspólnocie. W trudnych gospodarczo warunkach każda forma pomocy jest naprawdę bezcenna. Jak wiadomo, pomóc bliźnim możemy w różnoraki sposób: przez modlitwę za potrzebujących, przez dary materialne i pieniądze im ofiarowane, przez zorganizowanie możliwości pracy zarobkowej lub wreszcie przez czynne włączenie się w działalność charytatywną. Serdecznie zachęcamy do aktywnego miłosierdzia w sposób dla nas dostępny i możliwy.
Uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. niech będzie dla nas źródłem inspiracji do praktykowania miłości miłosiernej, do której jesteśmy zobowiązani po chrzcie św., a jeszcze bardziej po ubogaceniu darami Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania.
Starajmy się stworzyć w swoich sercach wewnętrzny klimat sprzyjający owocnemu działaniu tych darów. Niech nasi bliźni odczują, że hasło obecnego Tygodnia Miłosierdzia: „Owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, łagodność i opanowanie” (Ga 5, 22), realizujemy stale, na co dzień.
Wychodząc z naszych świątyń po niedzielnej Mszy św., zabierajmy ze sobą i zanośmy do ludzi swego środowiska radość Zmartwychwstania oraz miłość, uprzejmość i dobroć. Amen.
 
Opole, dnia 15 września 1998 r.
 
Druk w: WUDO 53 (1998), s. 463–467.



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.