Świętujemy Uroczystość Narodzenia Pańskiego. Rozpoczęliśmy jej obchody wieczerzą wigilijną spożywaną w gronie najbliższych nam osób. Po wigilii wielu z nas wzięło udział w tradycyjnej pasterce. Byliśmy w kościele także w pierwszy dzień świąt i jesteśmy na Mszy św. dziś, w dzień św. Szczepana. Święta Narodzenia Pańskiego obchodzimy również w naszych domach, w rodzinie, z najbliższymi. Tam przypominamy sobie i pielęgnujemy wiele pięknych tradycji, które przez wieki związały się z obchodami pamiątki narodzenia Pana Jezusa w grocie betlejemskiej. Staramy się te tradycje zachowywać, bo wiele z nich przybliża nam znaczenie tego niezwykłego wydarzenia, jakim było przyjście na świat Syna Bożego. To wydarzenie tajemnicze i niepojęte, tak jak Bóg niepojęty jest w swej wspaniałomyślności. Jednocześnie Boże Narodzenie napawa nas wielką radością, bo oto Bóg stał się jednym z nas. Dzieli z nami nasze ludzkie rozterki, zmartwienia, kłopoty, ale też przyjemności, sukcesy, satysfakcje towarzyszące naszemu zwyczajnemu codziennemu życiu. To nadzwyczajne zdarzenie, jakim jest przyjęcie człowieczeństwa przez Syna Bożego, sprawia, że Święta Narodzenia Pańskiego należą do najradośniejszych dni 
w chrześcijaństwie.
Jeśli jednak ktoś z uwagą wczytuje się w ewangelijne teksty o narodzeniu i dzieciństwie Jezusa, odkryje w nich opisy zdarzeń, które kładą się cieniem na Bożonarodzeniową radość. Dowiadujemy się z ewangelii, że Maryja i Józef chodzili od domu do domu i nie znaleźli miejsca, gdzie mogłoby bezpiecznie urodzić się Boże Dziecię. Ostatecznie znajdują grotę, gdzie pasterze i wypasane przez nich zwierzęta chronią się przed deszczem i chłodem. Maryja rodzi Syna i kładzie go w żłobie, w którym na co dzień zwierzęta znajdują dla siebie pożywienie. Jezus z Nazaretu, Syn Boży i Zbawiciel świata rodzi się w nędzy i chłodzie. Mało tego, nowo narodzonemu Jezusowi od samego początku grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Król Herod, widząc w Nim konkurenta do tronu, nastaje na Jego życie. Józef decyduje się więc na pełną niebezpieczeństw ucieczkę do Egiptu.
Opisy te zredagowane przez ewangelistów z perspektywy całego życia Jezusa, a zwłaszcza Jego śmierci na krzyżu, pokazują nam, że w ziemskich dziejach Jezusa splatają się z sobą, a czasem dramatycznie zderzają chwile radosne i piękne z trudnymi i smutnymi, doświadczenia wzniosłe, objawiające boską chwałę z poniżającymi, haniebnymi, tragicznymi. Tak jest aż po uniżenie na krzyżu i chwalebne zmartwychwstanie.
Każdy, kto chce pójść za Chrystusem, musi być świadom, że decyduje się w swoim życiu dzielić Jego los. A im kto bliżej Chrystusa i dokładniej Go naśladuje, idzie za Nim krok w krok, tym bardziej liczyć się musi z trudnymi konsekwencjami bycia uczniem Chrystusa. Dziś widzimy to na przykładzie św. Szczepana, który za swe żarliwe głoszenie Chrystusowej Ewangelii poniósł męczeńską śmierć. Jest pierwszym, kto umarł za Chrystusa i Jego Ewangelię. Otwarł swym męczeństwem długie szeregi chrześcijańskich męczenników za wiarę. Przyzwyczajeni jesteśmy kojarzyć męczeństwo za Chrystusa z początkami chrześcijaństwa. Mamy przed oczyma rzymskie Koloseum, w którym wielu chrześcijan przelało krew za Chrystusa. Ich liczba jest jednak niewielka w porównaniu z tymi, którzy dziś giną, ponieważ nie chcą wyrzec się chrześcijaństwa. Prowadzone badania pokazują, że chrześcijanie prześladowani są w ponad 70 krajach na świecie, a raport z lat 2009-2010 informuje, że rocznie ginie na świecie 170 tysięcy wyznawców Chrystusa. Statystycznie co trzy minuty jeden chrześcijanin umiera za wiarę.
Chrześcijanie próbują się bronić przed przemocą. Na prześladowania nie chcą jednak odpowiadać odwetem. Do użycia siły uciekają się w skrajnych przypadkach. Dążą natomiast do budowania pokoju społecznego opartego na równych prawach dla wszystkich i wzajemnym poszanowaniu ludzkiej godności. Drogą do osiągnięcia pokojowej stabilizacji jest dialog, przebaczenie i pojednanie. Przebaczenie prześladowcom jest nierozerwalnie związane z postawą ucznia Chrystusa, który zachowuje głęboko w pamięci słowa swego Mistrza modlącego się za swoich oprawców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Jakby echem Chrystusowej modlitwy jest wołanie kamienowanego Szczepana: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu” (Dz 7,59).
Przebaczenie, pojednanie, dialog to wartości, które zdają się nam być dziś szczególnie potrzebne. Warunkują one harmonię i pokój w społeczeństwie. Zdając sobie sprawę z ich niezwykłej wagi, próbujemy w duchu tych wartości kształcić młodzież akademicką na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. Mamy świadomość, że ci młodzi ludzie niebawem będą mieli decydujący wpływ na nasze życie społeczne, zwłaszcza jako przyszli kapłani i katecheci. Ważne jest więc, by zdobyli nie tylko jak najwięcej wiedzy, ale też wrażliwości na dobro pojedynczego człowieka i całego społeczeństwa.
W bieżącym roku akademickim na Wydziale Teologicznym studia prowadzone są na czterech kierunkach: teologii, naukach o rodzinie, muzykologii i kulturze śródziemnomorskiej. Można też studiować na studiach podyplomowych. Obecnie otwarte są cztery takie studia: Wychowanie do życia w rodzinie, Pokojowe rozwiązywanie konfliktów, Socjoterapia i psychoprofilaktyka społeczna oraz Coaching odpowiedzialnego rodzicielstwa i duchowości rodzinnej; od nowego semestru otwarte zostaną ponadto studia podyplomowe – Wiedza o Biblii. Szczegółowe informacje o różnych rodzajach studiów na Wydziale Teologicznym znaleźć można na stronie internetowej Wydziału.
Studia stacjonarne finansowane są przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jednak koszty związane z utrzymaniem i funkcjonowaniem obiektów użytkowanych przez Wydział Teologiczny pokrywa diecezja. Stąd też w kościołach ogłaszana jest zbiórka pieniędzy przeznaczanych na ten cel. W imieniu całej społeczności Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego wyrażam wdzięczność za finansowe wsparcie. Proszę też o modlitwę w intencji Wydziału Teologicznego, by z Bożą pomocą, mógł jak najlepiej wypełniać swoją misję kształtowania młodzieży w duchu chrześcijańskich wartości.
Na trwający jeszcze czas Bożonarodzeniowy składam życzenia radości z narodzenia Chrystusa Pana, a na zbliżający się rok 2013 Bożego błogosławieństwa.
ks. prof. dr hab. Tadeusz Dola
dziekan
Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego
Opole, dnia 18 grudnia 2012 r.
------------------------------------
Niniejszy List Dziekana należy odczytać w Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika – 26.12.2012 r.
† Andrzej Czaja
Biskup Opolski
Załączniki:
Pobierz plik (Komunikat_Dziekana_Pasterka.pdf)Komunikat_Dziekana_Pasterka.pdf[ ]114 kB



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.