W drodze do trzeźwości

Kochane Dzieci,
Droga Młodzieży,
Ukochani Bracia i Siostry!

1. Powróćmy raz jeszcze do słów Pana Boga z dzisiejszego pierwszego czytania. Są to słowa, które kieruje Stwórca do Abrahama: „Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie”. Było to dawno temu. Ale nazwy wspomnianych dwóch miast stały się od tamtej pory swego rodzaju znakami, nabrały symbolicznej wymowy.
I dzisiaj, tego tak na prawdę nie wiemy, ale możemy przypuszczać, że gdyby Pan Bóg zwracał się do kogoś podobnego jak Abraham, to mógłby powiedzieć: „Skarga na pijaństwo, nietrzeźwość i na używanie narkotyków przez ojców i matki, ludzi młodych i starszych, kierowców i pieszych, dobrze zarabiających i bezrobotnych wyjątkowo głośno się rozlega, bo występki wyżej wymienionych i wielu innych są bardzo ciężkie”.
Wiedzą o tym dzieci i doświadczają tego. Aż strach pomyśleć, co te dzieci czują patrząc i cierpiąc z powodu pijaństwa bliskich, a nawet osób najb-liższych. Tragiczna jest sytuacja młodzieży, która również uczestniczy w tych bolesnych doświadczeniach. Wielu spośród młodych buntuje się przeciwko temu całym sercem. Niestety, wielu poddaje się presji otoczenia. A kiedy dodamy do tego pustoszące umysły i portfele reklamy, lansowane modele medialne i su-gerowane przez niektóre ośrodki – sposoby na odpoczynek oraz relaks, wów-czas nie dziwi nas, że ten krzyk wołający o ratunek do Boga, jest tak wielki i tak powszechny.
2. Alkohol bowiem i wszelkie uzależnianie się prowadzą do licznych tragedii. Wystarczy sięgnąć do statystyk mówiących o wypadkach śmiertelnych na drogach. Wystarczy zajrzeć do danych o dramatach, jakie się dzieją w dyskotekowym szale!
Są to rzeczy znane, ale warto do nich powracać. Wypada zwłaszcza w tym roku, mając w pamięci hasło, które towarzyszy naszym duszpasterskim wysiłkom, zastanowić się nad tym, jak my traktujemy nasze powołanie. Za św. Pawłem chcemy przypatrywać się naszemu powołaniu rodzicielskiemu; powołaniu wychowawców i nauczycieli; powołaniu do świętości i wreszcie powołaniu do życia godnego wyznawcy Chrystusa, godnego Polaka!
Najpierw jednak musimy sobie mocno powiedzieć, że trzeźwość jest możliwa, że powstrzymanie się od jakichkolwiek uzależnień jest realne. Mówią nam o tym dzieje Polski. Głosi tę prawdę historia Kościoła. Mamy przecież tylu ludzi świętych, tych kanonizowanych i tych, o których już zapomnieliśmy. To Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II zawdzięczamy, że starał się poprzez beatyfikacje i kanonizacje ukazywać nam zwycięstwa człowieka nad różnymi słabościami. Zwycięstwa, które zawsze cieszą. Świętość, czyli wierność nasze-mu powołaniu do życia wiecznego w szczęściu – powinna powrócić do programów wychowania i nauczania, do praktyki dnia codziennego.
3. W tym roku czekają nas trzy kolejne beatyfikacje. Najpierw we wrześniu odbędzie się obrzęd wyniesienia na ołtarze s. Marii Merkert i o. Stanisława Papczyńskiego, a następnie w październiku podobna uroczystość w odniesieniu do matki Celiny Borzęckiej.
S. Maria Merkert, zwana „Śląską Samarytanką”, była współzałożycielką i pierwszą prze-łożoną generalną Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Głównym zadaniem, jakie s. Maria Merkert wyznaczyła sobie i siostrom elżbietankom było niesienie pomocy chorym, cierpiącym i opusz-czonym. Realizowała je przez wszechstronną opiekę nad chorymi w ich własnych domach. Sio-stry żyły problemami biednych, chorych i docierały do ich środowisk, udzielając im wszech-stronnej pomocy. Organizowała również domy dla osób w podeszłym wieku, a także doraźną opiekę dla nich.
O. Stanisław Papczyński, założyciel zakonu Marianów nawoływał do życia godnego człowieka, przez pamięć i modlitwę w intencji dusz czyśćcowych, a także szerząc nabożeństwo do Matki Bożej Niepokalanej. Jakże to zbiega się z dziewięć-dziesiątą rocznicą objawień fatimskich i gorącymi apelami Matki Najświętszej o przemianę i odnowę moralną.
Matka Celina Borzęcka jest założycielką Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwsta-nia Pańskiego. Żyła w dziewiętnastym wieku. Przypominanie wówczas wielkości Zmartwychwstania Pana Jezusa było równoznaczne z podrywaniem do duchowego lotu, do odwagi w pielęgnowaniu polskości i wiary świętej – mimo zaborów, mimo nacis-ków wrogów, a niekiedy nawet straszliwych prześladowań, jak to miało miejsce chociażby w odniesieniu do unitów na Podlasiu!
Zmartwychwstanie Chrystusa krzepiło nadzieję naszych praojców. Zachęcało do trwania i odrodzenia, do pamięci o skale, na której została zbudowana toż-samość Polaków. Trzeźwość zaś była czymś nieodzownym, aby być, aby pozostawać sobą; sobą w znaczeniu duchowym i obywatelskim.
4. Zwracamy się więc z gorącym apelem do wszystkich Rodaków, aby powstrzymali się od alkoholu i wszelkich środków odurzających ze względu na własne dobro, dobro rodziny i dobro Polski. Wszystkich zachęcamy do serdecznej modlitwy w tych intencjach: w czasie pielgrzymek i przy pacierzu, w sanktuarium Jasnogórskim i w każdym kościele. Mówi przecież Pan Jezus: „Proście, a będzie wam dane; kołaczcie, a otworzą wam”. Ufajmy, że otworzą się oczy i serca, że zmobilizuje się wola i znajdzie się odpowiednia liczba tych, dzięki którym nie dojdzie wśród nas do tego, co stało się z Sodomą i Gomorą. Miejmy nadzieję, że uratujemy siebie, nasze rodziny, chrześcijańską cywilizację, dzieląc się nawzajem wolnością od uza-leżnień.
Maryjo, Królowo Polski, wspomagaj nas! Amen
Bp Antoni P. Dydycz
Przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości
przy Konferencji Episkopatu Polski

Drohiczyn, dnia 3 lipca 2007 r.
--------------------------------------
Zgodnie z dotychczasowym zwyczajem Apel może być duszpastersko wykorzystany w ostatnią niedzielę lipca br.

 

Tekst do druku

 



Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasze usługi. Korzystając z serwisu, zgadzasz się na użycie plików cookie.