08.04.2026
Kaga-Bandoro Republika Środkowoafrykańska
Drodzy Przyjaciele Misji
Trwając w Radości Paschalnej chciałabym się podzielić z Wami kilkoma wydarzeniami, które w ostatnim czasie dane mi było przeżywać.
Święta Wielkanocne w Republice Środkowoafrykańskiej mają w sobie coś, co bez wątpienia jest namiastką tej radości, która kiedyś będzie udziałem każdego z nas. Wielkopostne przygotowania skupiały się głównie na Drodze Krzyżowej, która przechodziła przez teren Centrum Pastoralnego, w którym mieszkam. Co piątek nabożeństwo prowadziła inna grupa parafialna, takim sposobem każdy mógł być blisko Chrystusa niosącego krzyż, bo w RCA należeć do Kościoła to żyć charyzmatem którejś z grup parafialnych. Przynależeć czy to do chóru, czy do grupy lektorów, ministrantów, Aita Kwe, „Maryja idzie do Elżbiety”, Grupy Różańcowej, Grupy św. Józefa, św. Rity, św. Franciszka, św. Wincentego, Odnowy w Duchu Świętym, Grupy Ducha Świętego i innych. Ta przynależność pozwala każdemu znaleźć swoje miejsce w Kościele, przy Chrystusie i wśród braci. Nie znam chyba nikogo wierzącego, który nie należałby do którejś z grup parafialnych. Każda z grup w Wielkim Poście pełniła też posługę miłosierdzia, odwiedzali chorych w szpitalu, gotowali posiłek dla więźniów czy ubogich, zbierali ubrania dla potrzebujących, uczynki miłosierdzia w najczystszej postaci. Większość grup parafialnych przeżywała również w okresie Wielkiego Postu swoje rekolekcje. W jednej z konferencji Wielkopostnych usłyszałam, że Bogu do zbawienia nie były potrzebne wielkie symbole, wystarczyła drewniana belka i tak też jest z czasem Wielkiego Postu w Republice Środkowoafrykańskiej, jest prosty i zwyczajny jak „Drewniana Belka Krzyża”.
Myślę, że Niedziela Palmowa w Afryce jest najbardziej podobna do tej sprzed 2000 lat. Prawdziwe, naturalne gałązki palmowe, spontaniczna radość, okrzyki Hosanna, które nie milkną nawet gdy chór już przestanie śpiewać, tradycyjne afrykańskie materiały zwane w Republice Środkowoafrykańskiej „pań”, a w innych zakątkach tego kontynentu np. czitinga rozkładane na ziemi przed księdzem, tłum który ciężko uchwycić w kadrze aparatu… W katedrze pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza Liturgii Niedzieli Palmowej przewodniczył Biskup diecezji Kaga-Bandoro Victor Hugo Castillo Matarrita, który podczas homilii zwrócił uwagę na to, że Judasz nie zrozumiał przesłania Jezusa, nie pojął orędzia, które Jezus przyniósł ludziom i właśnie dlatego zdradził swojego Mistrza.
Wielki Tydzień w RCA w tłumaczeniu z języka francuskiego zwany Świętym Tygodniem był również czasem intensywnych prac. Ochotnicy z parafii naprawiali chór, który groził zawaleniem, przed plebanią leżały długie krokwie pomalowane starym olejem, tak by zabezpieczyć je przed termitami, a krawiec, który jednocześnie jest animatorem dziecięcej grupy parafialnej AITA KWE- „bracia wszyscy” szył nowe komże dla ministrantów i stroje dla tancerek, które w ramach jałmużny wielkopostnej sponsorowali parafianie.
Mszę Krzyżma przeżywaliśmy w naszej diecezji 25 marca 2026, tak aby każdy z księży mógł wziąć w niej udział i wrócić na czas Triduum do swoich wiernych. Diecezja ma powierzchnię 95 000 km², a najczęściej używanym środkiem transportu są motocykle. Dzień ten był również dniem skupienia dla wszystkich posługujących w duszpasterstwie księży, sióstr zakonnych i misjonarzy świeckich okazją do spotkania i wymiany doświadczeń oraz czasem wzajemnego umocnienia. Podczas Liturgii Świętego Czwartku kapłan umył nogi małżeństwom sakramentalnym z naszej parafii. W Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej i Liturgii wzięło udział bardzo wiele osób. Myślę, że tutejsi ludzie przez swoje doświadczenie głodu, wojny, braku dostępu do opieki zdrowotnej lepiej niż ktokolwiek rozumieją misterium ludzkiego cierpienia i dlatego tak licznie biorą udział w nabożeństwach Drogi Krzyżowej i Liturgii Wielkiego Piątku jest to najwyższy poziom empatii, współodczuwania bólu i cierpienia. Od kiedy posługuję w Afryce zachwyca mnie to jak przyroda współgra za Misterium Odkupienia człowieka. Co roku w Święty Piątek jest tak przejmująca cisza, milką ptaki, świerszcze, cichnie wiatr nawet dzieci, które przychodzą po wodę do studni jakoś mniej dokazują. Liturgia Wielkiej Soboty pozwala doświadczyć jak ważne jest Światło w życiu chrześcijan. Tam gdzie mrok jest zupełny, gdzie nie ma latarni ulicznych, gdzie z żadnego okna nie pada promień światła, który zmąciłby mrok blask świecy paschalnej staje się jeszcze jaśniejszy. Gloria i Alleluja wyśpiewane i wytańczone z radością, która niesie dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa tam gdzie brakuje nadziei.
Coraz bardziej odkrywam też i doświadczam w swoim misyjnym życiu i posługiwaniu tego, że misjonarz zostaje posłany do wszystkich, że każdemu na sposób dla niego zrozumiały ma nieść Ewangelię. 7 kwietnia miałam ogromny zaszczyt brać udział w uroczystościach zorganizowanych w koszarach wojsk ONZ, w kontyngencie Rwandyjskim upamiętniających 32 rocznicę Ludobójstwa w Rwandzie. Szliśmy w marszu pamięci, defilowaliśmy przez ogromny teren koszar, w samo południe, pamiętając o tych, którzy stracili życie, a którzy często przed śmiercią byli męczeni. Nieśliśmy przesłanie- Nigdy więcej nienawiści. Żołnierze, którzy wierzą, często mówili o drodze którą ich bracia przeszli przed śmiercią- droga krzyżowa, każde ludzkie cierpienie ma w sobie ten wymiar. Mnie tego dnia towarzyszyło również wspomnienie napisu, który znajduje się na Westerplatte „Nigdy więcej wojny”. Znamienne jest również to, że czas obchodów pamięci Ludobójstwa w Rwandzie przypada w oktawie Wielkanocnej, w czasie gdy świętujemy zwycięstwo Największej Miłości nad każdym złem i śmiercią. Zebrani wysłuchali transmisji wspomnień jednego z ocalałych z masakry oraz orędzia Prezydenta Republiki Rwandy. Zapaliliśmy światło pamięci, modląc się o pokój wśród zwaśnionych narodów świat oraz o ducha braterstwa i jedności wśród ludzi. Ogromnym przeżyciem było dla mnie zasiadać przy stole z tymi, którzy przeżyli masakrę, z całą delikatnością i zrozumieniem słuchałam często urywanych opowieści, bo mimo iż minęły już 32 lata, a rany na skórze są zabliźnione, te w sercach krwawią. Tylko Boże Miłosierdzie może uleczyć tak wielki ból.
Wierni naszej diecezji przygotowują się do Pielgrzymki Diecezjalnej do Sanktuarium Maryjnego w miejscowości Mbrès, która jest oddalona od serca diecezji o 80 km. i pewnie, gdy następnym razem usiądę do komputera aby napisać kilka słów o tym co u nas, będzie to relacja z tej właśnie drogi. Proszę Was o modlitwę w intencji tych, którzy wątpią w Boże Miłosierdzie, aby dostąpili łaski pokoju i pojednania.
Z misyjnym pozdrowieniem
Gosia Kiedrowska