Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów i miłośników misji świętych.
Chciałabym się podzielić moim kolejnym, po siedmioletniej przerwie, doświadczeniem misyjnym - czyli sześciotygodniowym wolontariatem w Concepción w Boliwii.
We współpracy z naszą diecezją, która wsparła mój wylot do Boliwii, udało mi się ponownie zawitać do kraju, w którym zostawiłam ogromny kawałek mojego serca oraz bardzo dużo wspomnień. Był to wyjazd pełen różnych emocji; tych pięknych i tych trudnych.
Boliwia to przepiękny kraj, którego cuda natury zachwycają; fauna i flora jest przebogata, bardzo różnorodna i bardzo blisko człowieka. Co często wciąż mnie zaskakiwało, pomimo faktu, że mieszkałam w tym kraju wcześniej już pięć lat.
Niestety kraj pogrąża się od lat w coraz większym kryzysie gospodarczym, brakuje paliwa, a częste blokady drogi asfaltowej powodują duże opóźnienia dostaw produktów żywnościowych oraz transportu osobowego. Duża korupcja władz państwowych i lokalnych nie pomaga niestety w naprawianiu sytuacji kraju.
Concepción, miasteczko w którym dołączyłam do działań placówki misyjnej, stolica regionu Chiquitania, słynącego z przepięknej trzystuletniej katedry wybudowanej w tzw. stylu baroku boliwijskiego oraz z pozostałości Redukcji Jezuickich. To właśnie w tym miasteczku swoją posługę misyjną pełni Agata Szpulak, misjonarka świecka z naszej diecezji.
Podczas mojego pobytu stałam się pomagać Agacie w jej pracy misyjnej najlepiej jak potrafiłam. Pomagałam w codziennych zajęciach z dziećmi podczas trzytygodniowych ferii zimowych; prowadziłam gry i zabawy oraz prace plastyczne rozwijające ich wyobraźnię. Podzieliłam się z dziećmi moja pasją do origami a złożenie tulipana z kawałka papieru było dla nich prawdziwą frajdą :) Pomagałam również podczas zajęć z osobami niepełnosprawnymi umysłowo, z którymi Agata ma zajęcia na co dzień.
Codziennie też prowadziłam zajęcia z języka angielskiego dla dzieci i dorosłych. Choć zainteresowanie nauką języka obcego było małe, to miałam grupę kilku stałych uczniów :)
Zajęcia były interaktywne, prowadzone w różnych formach nauczania, dzięki sprzętowi udostępnionemu mi przez Agatę.
Podczas mojego pobytu w Boliwii udało mi się również odwiedzić Bulo Bulo, miasteczko w którym w latach 2014-2018 pracowałam w internacie dla dziewcząt. Miasteczko się bardzo zmieniło od czasu mojego wyjazdu, ale udało mi się spotkać dwie moje wychowanki; są już dorosłymi kobietami, załączam zdjęcia z nimi :) Załączam również kilka zdjęć z dziećmi z naszych wspólnych zajęć.
Podsumowując, mogę powiedzieć, że był to dla mnie bardzo owocny czas; pełen wielu przygód, wzruszających oraz trudnych momentów. Poznałam wiele ciekawych nowych osób oraz odwiedziłam starych znajomych.
Boliwia jest krajem, która zajmuje sporo miejsca w moim sercu...
Szczęść Boże
Małgorzata Siwiec