Ułatwienia dostępu

Offcanvas Section


Zespół Claret Gospel powstał w 2002 r. Od początku swego istnienia związany jest z Kościołem na Wybrzeżu Kości Słoniowej, gdzie na co dzień stanowi grupę liturgiczną. Jego głównym celem jest prowadzenie modlitwy uwielbienia poprzez muzykę i dzielenie się słowem Bożym podczas koncertów, spotkań modlitewnych, czuwań, nabożeństw. Nazwa zespołu wskazuje na muzyczne fascynacje artystów. Bliska jest im „czarna” muzyka gospel, ale nie jest im obca także muzyka klasyczna. W swoim repertuarze mają między innymi takie utwory jak: Nabucco G. Verdiego czy Alleluja G.F. Haendla.
 
W repertuarze zespołu dominuje muzyka gospel, którą śpiewają z największą radością i przekonaniem. Jest to pierwsza prawdziwa grupa gospelowska na Wybrzeżu Kości Słoniowej, gdzie raczej dominuje styl reggae. Artyści śpiewają w języku francuskim, angielskim, polskim, łacińskim oraz w językach lokalnych Wybrzeża Kości Słoniowej, Ghany, Mali, Burkina Faso i Liberii. Towarzyszą im afrykańskie instrumenty: kalebasty, grzechotki, tam-tamy, balafony, itp.
 
Ktoś powiedział, że najbardziej oryginalni są wtedy, kiedy tańczą. Trudno jest opisać ich tańczących, po prostu trzeba to zobaczyć. Prezentują tańce z 5 krajów i kilkudziesięciu grup etnicznych. Występują w oryginalnych strojach, makijażach i fryzurach afrykańskich.
 
Claret Gospel śpiewa o radości, miłości i pokoju. Przekazuje te wartości, za którymi świadomie lub nieświadomie tęskni każdy człowiek. Śpiewa o niesprawiedliwości, wojnie o tym, co boli. Chórzyści pochodzą z biednych, a niektórzy nawet z bardzo biednych rodzin. Znajdują się w różnych sytuacjach życiowych, jedni studiują, pracują a jeszcze inni poszukują pracy. Kryzys gospodarczy, ciągle rosnący brak sprawiedliwości sprawia, iż nie ma możliwości na znalezienie pracy.
 
Trudna sytuacja w kraju nie przeszkadza im jednak robić tego, co kochają. Mówią, że dzięki śpiewaniu otrzymują wiele łask bożych, za które są Bogu wdzięczni.
W roku 2002 Claret Gospel po raz pierwszy odwiedził Polskę, w czasie bardzo trudnym dla Wybrzeża Kości Słoniowej z racji na początek wojny domowej. Tourne ewangelizacyjne było jedną wielką modlitwą o pokój w tym kraju.
 
Grupa ewangelizowała w Polsce także w latach: 2003, 2005, 2007 oraz 2009. Dziesiątki parafii i tysiące wiernych w całej Polsce modliło się o pokój w kraju szarpanym wojną. Warszawa, Wrocław, Katowice, Opole, Nysa, Białystok, Bytom, Chorzów, Rybnik, Włocławek, Turek, Wadowice, Częstochowa... były świadkami entuzjazmu, radości, wiary i wszystkiego tego co daje nasz Pan Jezus Chrystus.
 
Chór występował i dawał wiele koncertów w wielu kościołach w różnych miastach Polski, brał udział w akcjach charytatywnych, był w domach opieki nad niepełnosprawnymi oraz w więzieniach. Ich koncerty to porywające widowiska, które zapełniają kościoły, sale koncertowe z rozśpiewaną i roztańczoną publicznością. Każdy koncert jest nieustanną modlitwą o pokój w Afryce, do której zachęca się wszystkich uczestników koncertów.
 
Ich występy zostały utrwalone na dwóch płytach kompaktowych. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej wydano płytę zatytułowaną Caritas Christi Urget Nos (Miłość chrystusowa przynagla nas). W Polsce ukazała się druga płyta pt. Zakochani w Chrystusie, która jest w ciągłej sprzedaży. Pozyskane środki ze sprzedaży przeznaczone będą na budowę nowego kościoła na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Planujemy nagranie nowej płyty podczas naszej kolejnej ewangelizacji w 2010r.
 
W czasopismach misyjnych, dzięki którym widzimy obraz Kościoła Misyjnego jest bardzo wiele wymownych zdjęć i to pięknych, kolorowych. My proponujemy wszystkim, którzy w Afryce nie byli - spotkanie z Afryką „na żywo.” Jako, że nie wszyscy mogą pojechać do Afryki, więc Afryka przyjeżdża do Was.
 
Zapraszamy Was wszystkich w czerwcu i lipcu na tegoroczne EWANGELIZACYJNE SPOTKANIA MODLITEWNE, które, jak wierzymy, dadzą nie mniej niż zdjęcia, artykuły i reportaże, a jeszcze bardziej przekonają Was, jak bardzo jesteście potrzebni Kościołowi Misyjnemu.
 
Dzisiaj, kiedy jesteśmy w trakcie przygotowania szóstej ewangelizacji, widzimy jak bardzo potrzebna była ta inicjatywa. W tym momencie chcemy podziękować wszystkim naszym przyjaciołom, którzy zaangażowali się w przygotowanie i organizację naszego pobytu, dziękujemy za wsparcie, życzliwość i liczne spotkania.
Prosimy o wasze wsparcie modlitewne, a my z naszej strony zapewniamy o naszej pamięci przed Panem.
 
 
O. Roman Woźnica, CMF
 
 
 
Grupa Claret Gospel będzie brała udział w koncercie ewangelizacyjnym na terenie naszej diecezji w Dobrodzieniu, w niedzielę 27 czerwca. Serdecznie zapraszamy. Organizatorzy (ks. S. Klein, tel. 32.23-03-195) podpowiadają, że jest jeszcze kilka wolnych dni do wykorzystania na Opolszczyźnie.
Terminy innych spotkań ewangelizacyjnych podamy w późniejszym czasie.
 






 

        Jak co roku, w II Niedzielę Wielkiego Postu pragniemy pamiętać o ponad 2 100 polskich misjonarzach pracujących w 94 krajach świata. Są oni świadkami prawdy, że Bóg jest Miłością i kocha każdego bez wyjątku.
 
         Dawanie świadectwa Miłości przez misjonarzy polega przede wszystkim na głoszeniu Słowa i udzielaniu sakramentów, wspieraniu integralnego rozwoju człowieka poprzez edukację, ochronę życia i zdrowia oraz promowanie sprawiedliwości i pokoju. Oddanie się temu dziełu wymaga od nich autentycznego pokochania tych, do których zostali posłani, całkowitego oddania się im wzorem Apostoła Narodów, który w 1 Liście do Tesaloniczan pisał: „Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko naukę Bożą, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy” (1 Tes 2,8).

         Miłość do Boga i człowieka przynagla nas, abyśmy darem uczynków pokutnych wspierali misjonarzy w ich posłudze ewangelizacyjnej. Oni potrzebują naszej solidarności, która jest znakiem Bożego błogosławieństwa i więzi z Kościołem lokalnym, który ich posłał.  Niech tegoroczna Niedziela „Ad Gentes” będzie szczególnym czasem modlitwy i postu w intencji misjonarzy. Możemy także ich wspomóc poprzez jałmużnę wielkopostną. Dlatego prosimy Was, drodzy Bracia i Siostry – zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski –     o misyjną jałmużnę, zbieraną do puszek w kościołach i kaplicach w całym kraju na rzecz Dzieła Pomocy „Ad Gentes” w dniu 28 lutego 2010 r. Zebrane ofiary pomogą misjonarzom realizować dzieła ewangelizacyjne i humanitarne.
 
         Informujemy również o kontynuowaniu zapoczątkowanej w ubiegłym roku SMS-owej formie wspierania posługi polskich misjonarzy poprzez wysyłanie wiadomości o treści Misje na numer 72032 (koszt 2, 44 PLN z VAT). SMS-a można przesłać za pośrednictwem wszystkich operatorów telefonii komórkowej, którzy zrezygnowali z własnych dochodów związanych z tą akcją.

        Wyrażając wdzięczność za zrozumienie, współpracę i ofiarność, życzymy owocnego przeżywania Wielkiego Postu – spotkania z Miłością Ukrzyżowaną i Zmartwychwstałą – Jezusem Chrystusem, jedynym Zbawicielem człowieka.
 

Ks. Marek Gałuszka                                                                                      Bp W. Skworc
Dyrektor „Ad Gentes”                                                                                 Przewodniczący
                                                                                             Komisji Episkopatu Polski ds. Misji
 
 
 
Duszpasterstwo Misyjne Diecezji Opolskiej pragnie dodać, że z pomocy Dzieła „Ad Gentes” wydatnie korzystają także nasi misjonarze, zwłaszcza Ci pracujący w afrykańskim Togo.
 

 




   
Wzorem lat ubiegłych, duszpasterstwo misyjne diecezji opolskiej zaprasza na wiosenne spotkania misyjne. Zaproszenie kieruje w stronę Członków Papieskich Dzieł Misyjnych oraz wszystkich w jakikolwiek sposób związanych z misjami w swoich parafiach (kapłanów, sióstr zakonnych, alumnów, animatorów misyjnych, katechetów i wszystkich, którym sprawy misji leżą na sercu).
 
Spotkania odbędą się:
 
27.02.2010 (sobota) – Kluczbork (parafia MB Wspomożenia Wiernych)
06.03.2010 (sobota) –  Racibórz (klasztor Annuntiata, ul. Starowiejska 152)
13.03.2010 (sobota) – Opole (parafia św. Piotra i Pawła)
20.03.2010 (sobota) – Nysa (katedra)
 
Początek spotkań o godz. 10.oo, zakończenie ok. 13.3o.
 
Ks. Stanisław Klein


Pod koniec stycznia 2010 r. nasz misjonarz ks. Jan Piontek, pracujący na misjach w afrykańskim Togo, otrzymał nowy samochód Toyota Hilux (4x4). Auto zostało sfinansowane dzięki pomocy ludzi dobrej woli, którzy przy różnej okazji składali swoje ofiary na potrzeby misji. Ostatecznie zostało zakupione przez MIVA Polska oraz Fundusz Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej, które na ten cel przeznaczyły po 8750€. Udział własny wyniósł 1850€.
 
Ks. Jan Piontek składa serdeczne podziękowania wszystkim darczyńcom zwłaszcza z naszej diecezji, dzięki którym będzie mógł skuteczniej dotrzeć do tych, którzy wciąż czekają na zwiastunów Dobrej Nowiny na Czarnym Lądzie.
 
Duszpasterstwo misyjne naszej diecezji pragnie przy tej okazji dodać, że jest to już piąty samochód zakupiony na potrzeby naszych misjonarzy przez nasz diecezjalny Fundusz oraz MIVA Polska.
 

Przede wszystkim chciałem serdecznie podziękować za pomoc finansową, którą otrzymałem za pośrednictwem Funduszu na podstawowe zagospodarowanie. Jest ona ogromną pomocą dla mnie. Pieniądze wykorzystałem na zakup podstawowych rzeczy potrzebnych w parafii jak również podstawowy pakiet systemu słonecznego. Bardzo jestem wdzięczny. Cieszę się z powstania strony internetowej o misjonarzach z diecezji opolskiej. Spróbuję opisać moją dotychczasową pracę misjonarską.

 

Pochodzę z Zalesia Śl. koło Góry św. Anny i do Papui Nowej Gwinei przyjechałem 11 grudnia 2008 r. Miesiąc później, w styczniu zostałem wysłany przez arcybiskupa Wilhelma Kurtza na stację misyjną w Annaberg położonej malowniczo w środkowej części rzeki Ramu. Proboszczem tej placówki jest polski ksiądz diecezjalny, Michał Szulc. Zostałem tam wysłany na naukę języka pisin, który jest obok angielskiego obowiązującym językiem i zasadniczo można się nim porozumieć z większością ludzi. Aby dotrzeć do tej misji trzeba tłuc się samochodem przez dwa dni, by dojechać do rzeki Ramu aby potem przeładować wszystkie potrzebne rzeczy i bagaże na długie drewniane kanu z silnikiem motorowym. Następnie płynie się w górę rzeki przez 10 godzin. Nie jest to łatwa podróż, ale jest czas by się dobrze pomodlić i podziwiać otaczające uroki lasu tropikalnego. Wszystko trzeba dobrze zapakować, bo woda powoli wdziera się do kanu. Słońce piecze niemiłosiernie a po jakimś czasie ni stąd ni zowąd lunie tropikalny deszcz – wiec jest dobrze i ciekawie.

 

Ludzie są życzliwi i oczekują naszego przybycia. Misja jest położona malowniczo i była kiedyś bardzo dobrze zorganizowana, ale od lat 70-tych ubiegłego stulecia, kiedy miejscowi przejęli władzę, wszystko powoli poszło w rozsypkę. Zasadniczo tylko dzięki misjonarzom jakoś się to wszystko trzyma.

 

W Annabergu spędziłem cztery miesiące a potem zostałem wysłany na wyspę Karkar do misji Tabel gdzie proboszczem jest o. Jan Szweda, werbista pochodzący ze Zdzieszowic,. Ponieważ przed wstąpieniem do seminarium byłem elektrykiem wiec zostałem tam skierowany, aby wymienić i założyć całą nową instalację elektryczną na plebanii. Byłem tam przez dwa miesiące zakładając instalacje pod baterie słoneczne i pod zwykle napięcie na 240V czyli pod generator. Jednocześnie włączałem się w pracę duszpasterską, ucząc się języka pisin. Muszę przyznać, że za łaską bożą i przy pomocy najpierw ks. Michała a potem o. Jana, wiele się nauczyłem i to w dość w krótkim czasie. 3 lipca 2009 ks. biskup uznał, że jestem gotowy aby objąć samodzielnie misję w Banarze, która jest malowniczo położona nad brzegiem morza Bismarka z przepiękną wioską położoną na plaży.

 

Do Banary przybyłem w piątek nocą i następnego dnia byłem zmuszony pojechać w busz do miejscowości Yoro gdzie rozpoczynały się tygodniowe rekolekcje dla młodzieży z mojej parafii. Droga prowadząca do tej miejscowości jest w okropnym stanie. 9 km pokonuje się mniej więcej w 2 godz. przedzierając się przez błoto, strumyki, dziury i rozpadliny. Docieram jednak cały i zdrowy a mój "staruszek" (samochód – Toyota Land Cruiser 1988 r. z napędem na cztery koła) jeszcze jakoś się trzyma. Tak więc pierwszy tydzień w nowej misji spędzam w buszu, wygłaszając konferencje, spowiadając i sprawując Eucharystię dla 500 młodzieży z mojej parafii. Następnie przez dwie kolejne niedziele udzielam Pierwszej Komunii św. i przygotowuję wszystkich na przyjęcie krzyża młodzieżowego, który perygrynuje całą diecezję a do nas ma dotrzeć w sierpniu i pozostać przez 18 dni obchodząc główne wioski.

 

Parafia Banara liczy ok. 8,5 tys. ludzi, którzy mieszkają w 27. wioskach. 15 z nich jest położonych głęboko w buszu w gliniastych górach porośniętych tropikalną dżunglą, których wysokość dochodzi do 1000 m n.p.m. 12 zaś wiosek rozciąga się wzdłuż wybrzeża i dotarcie do nich jest nieco łatwiejsze.

We wrześniu wybrałem się na wizytę duszpasterską w busz, aby lepiej poznać swoją parafię. Odwiedzenie 15 wiosek zajmuje mi 19 dni. W tym czasie przebywam pieszo dystans ok. 150 km. Po powrocie przygotowuję młodzież do bierzmowania. 1 listopada biskup przyjechał do Banary i udzielił bierzmowania 230 kandydatom.

16 listopada ponownie udałem się w busz tym razem po to, aby przygotować parafian do Świąt Bożego Narodzenia. Prawie codziennie przygotowuję wiernych do sakramentów, słucham spowiedzi, wsłuchuję się w troski i zmartwienia miejscowych ludzi, dzielę się lekarstwami i udzielam porad medycznych zasadniczo związanych z zachowaniem higieny. Śpię na ziemi pod moskitierą. Rano odprawiam mszę św. udzielając sakramentu małżeństwa, chrztu i pierwszej Komunii. Potem posiłek (najczęściej słodkie ziemniaki, gotowane banany, jakaś zielenina przypominająca nasz szpinak no i czasami kurczak albo szczur polny). Po posiłku wyruszam w dalszą drogę do następnej wioski. W
róciłem 5 grudnia cały i zdrowy. Po dwóch dniach odpoczynku wyruszyłem w odwiedziny 12 wiosek położonych na wybrzeżu. Przygotowanie kończę 24 grudnia spowiedzią na stacji głównej. W sumie przez 6 miesięcy w Banarze ochrzciłem 313 dzieci.

 

Teraz zaczynam remonty bowiem od strony gospodarczej misja bardzo podupadła. Nie ma prądu, wody pitnej, jest tylko trochę w jednej cieknącej cysternie, nie ma sklepu, poczty. Szpital (bez prądu i wody) jest oddalony o 12 kilometrów. Remont zaczynam od plebanii: instalacja wodna i elektryczna no i malowanie. Musze się uwinąć przed lutym, bowiem biskup z początkiem lutego posyła do mnie miejscowego seminarzystę po filozofii na roczną praktykę pastoralną a na 22 lutego mam już zaplanowaną kolejną wizytę duszpasterską w buszu aby tym razem przygotować parafian do świąt wielkanocnych. Tak to pokrótce przedstawia się moja dotychczasowa działalność misyjna w diecezji Madang, w Papui Nowej Gwinei.

Pamiętajcie o mnie w modlitwie.

 

Z misjonarskim błogosławieństwem,

ks. Adrian M. Adamik, misjonarz Fideum Donum, Banara, Madang PNG, 15 stycznia 2010 r.