„Proszę, patrzcie na to, jakiej jakości są dłuta, którymi wykuwacie piękno waszych serc, piękno waszych relacji z Jezusem” - zaapelował bp Waldemar Musioł do członków Bractwa Świętego Józefa, prosząc ich przy tym, by jako uczniowie-misjonarze nie zaniedbywali swojej formacji.
W niedzielę 25 października w Sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy odbyło się Zgromadzenie Ogólne Bractwa Świętego Józefa. Wspólnej modlitwie różańcowej i adoracji Najświętszego Sakramentu przewodniczył bp Waldemar Musioł – rektor bractwa. U stóp Maryi, Królowej Różańca Świętego, złożył intencje powierzone wspólnocie braci od samego początku.
„Modlimy się za rodziny, o wzajemną w nich miłość, zgodę, jedność. Modlimy się za te rodziny naszej śląskiej ziemi, które doświadczone są niebezpieczeństwem rozbicia, rozłamu, braku jedności szczególnie przez zjawisko migracji zarobkowej i tego wszystkiego, co się z nią wiąże” – wymieniał intencje. Powierzył wstawiennictwu Matki Bożej ludzi chorych, cierpiących i umierających, powierzył również zmarłych członków bractwa.
„Przynosimy to, co jest potrzebą naszych czasów, potrzebą Kościoła i świata: wołanie o pokój, zwłaszcza w tych miejscach, w których wciąż leje się krew, w Ukrainie, w Ziemi Świętej, na Bliskim Wschodzie. Modlimy się też o łaskę odnowy dla naszego Kościoła” – mówił bp Musioł.
Konferencję formacyjną wygłosił ks. Paweł Chyla – wicerektor Bractwa Świętego Józefa. Nawiązał do fragmentu Listu św. Jana, w którym słyszymy zapewnienie: „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci”. Mówiąc o miłości Boga i bliźniego, podkreślił, że śmierć nie przerywa miłości i nie wyłącza ze wspólnoty braci, dlatego tak ważne są gesty miłości, które możemy okazać zmarłym: uczestniczyć w pogrzebie, zamówić za nich Eucharystię, modlić się za nich, ofiarować odpusty, a także podejmować dzieła pokutne i jałmużnę w ich intencji.
Duszpasterz przekonywał, jak ważna jest dobrze przeżyta żałoba, która nie jest rozpaczą. „Rozpacz nie ma nic wspólnego z wiarą. To tak, jakbyśmy nie wierzyli, że zmarli żyją na wieki. To tak, jakbyśmy skupiali się tylko na łopacie grabarza i kopczyku ziemi, a nam trzeba widzieć dalej, że oni żyją. Jak mówi nam Prefacja za zmarłych: «życie nasze zmienia się, ale się nie kończy»” – przypomniał ks. Chyla. Podkreślił przy tym znaczenie dbania o groby bliskich zmarłych i jednoczenia się nad nimi w modlitwie.
Bp Waldemar Musioł podziękował członkom Bractwa Świętego Józefa za kolejny rok podejmowania modlitwy indywidualnej i wspólnotowej, formacji oraz apostolstwa zarówno we własnych domach, jak i w parafiach.
„Wykorzystując kontekst roku duszpasterskiego «Uczniowie-misjonarze», który nas zaprasza do dzieła formacji, chciałbym was prosić o to, byście nie zaniedbując modlitwy i nie zaniedbując apostolstwa, jeszcze szerzej otwarli serca na dzieło formacji. Ono dokonuje się przynajmniej na trzech poziomach. Po pierwsze, dokonuje się w waszym domu, na osobistej modlitwie, rozważaniu Bożego Słowa, na słuchaniu rozmaitych treści, które budują wasze serce. Chcę was przy tym prosić, żebyście zwrócili uwagę na jakość dłuta, którym szlifujecie wasze serce” – podkreślił biskup. Przestrzegał, by nie sięgać po treści, które nie mają aprobaty Kościoła, które bazują na subiektywnych religijnych przeżyciach czy nauce kogoś, kto utracił łączność ze wspólnotą Kościoła.
Drugim poziomem, na którym dokonuje się formacja, jest parafia. „W parafiach jest wiele okazji do tego, żebyśmy mogli nasze serca po Bożemu kształtować. Nie chodzi tylko o poczty sztandarowe, chodzi bardziej o codzienność” – podpowiadał biskup. Jako trzeci poziom formacji wskazał wspólnotę braci Józefowych. „Proszę was o dalszą gorliwość w uczestnictwie w spotkaniach formacyjnych” – zaznaczył.
Na koniec modlitewno-formacyjnej części spotkania bp Waldemar Musioł – z upoważnienia biskupa opolskiego Andrzeja Czai – przyjął do wspólnoty ośmiu nowych członków, z których pięciu było obecnych na spotkaniu. Z kolei ks. prałat Henryk Pichen, jemielnicki proboszcz, zaprosił wszystkich obecnych do pobliskiej Świetlicy Wiejskiej na kawę i kołocz.
Anna Kwaśnicka