Offcanvas Section

W dniu 2 lutego w święto Ofiarowania Pańskiego przypada XXV dzień Życia Konsekrowanego w Kościele. Mając na uwadze sytuację związaną z pandemią korona wirusa w porozumieniu z Konferencjami Wyższych Przełożonych Zakonów męskich i żeńskich zaproponowano przeżywanie go we wspólnotach zakonnych i parafiach, w których pracujemy.
W związku z tym, zapraszamy rodziny zakonne naszej diecezji do ubogacenie swojej oboczności w kościele lokalnym i miejscu realizacji swojego powołania zakonnego.
Byłoby dobrze, do czego zachęca nas Biskup Jacek Kiciński,  byśmy podzielili się swoim przeżywanym charyzmatem zakonnym.

Z przykrością informujemy, że 21 stycznia we Wrocławiu po ciężkiej chorobie zmarł śp. o. Piotr Kwoczała OFM. Przeżył 63 lata, jako kapłan - 35 lat, jako zakonnik - 42 lata. Należał do Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych; pochodził ze Zdzieszowic.

Pogrzeb śp. o. Piotra odbędzie się w środę 27 stycznia 2021 r. o godz. 11:00 w Górze Świętej Anny.

We wtorek 26 stycznia o godz. 18:30 w kościele pw. św. Antoniego z Padwy we Wrocławiu zostanie odprawiona Msza św. żałobna.

O. Piotr Kwoczała urodził się 17.07.1957 r. Do Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych wstąpił 25.08.1978 r. Po rocznym nowicjacie odbytym w Borkach Wielkich, 26.08.1979 r. złożył pierwszą profesję, a następnie rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Kłodzku. Święcenia prezbiteratu przyjął 23.05.1985 r. w Kłodzku.
Po święceniach posługiwał duszpastersko w klasztorach w Borkach Wielkich i Dusznikach-Zdroju. W latach 1989-1993 odbył studia licencjackie na Wydziale Duchowości Franciszkańskiej w Pontificio Ateneo Antonianum w Rzymie. Po powrocie do Polski pracował w naszych klasztorach na terenie diecezji opolskiej, w tym czasie prowadząc wykłady z duchowości franciszkańskiej dla braci na formacji początkowej, a także pełniąc funkcję ojca duchownego nowicjatu w Borkach Wielkich (2003-2006).
Od roku 2006, przez sześć lat, pracował we Włoszech posługując jako gwardian i administrator parafii pw. Matki Bożej Miłosierdzia w Osimo.
W czerwcu 2012 r. podjął posługę kapelana Hospicjum Bonifratrów we Wrocławiu oraz w kolejnych latach w domowym hospicjum Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. W lipcu 2017 r. zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową. Mimo to starał się, na ile pozwalały mu siły, dalej angażować się w działalność hospicyjną i otaczać troską duszpasterską dorosłych i dzieci zmagających się z chorobą nowotworową.
O. Piotr odszedł do Pana 21 stycznia 2021 r. w wieku 63 lat, w Zakonie Braci Mniejszych przeżył 42 lata, z czego w 35 lat w kapłaństwie.

Polecajmy śp. o. Piotra Bożemu Miłosierdziu: Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Piotr, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Z powodu kolejnego ataku rwy kuszlowej Papież Franiszek nie przewodniczył przedpołudniowej Mszy w Bazylice Św. Piotra z okazji Niedzieli Słowa Bożego. Eucharystię odprawił i homilię odczytał przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella.
 
Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Papież zaznaczył, że Jezus rozpoczyna swoje ziemskie nauczanie od przypomnienia, że Bóg jest blisko człowieka: „bliskie jest królestwo Boże” (Mk 1,15). „Jego królestwo zstąpiło na ziemię. Bóg nie jest, jak często myślimy, tam w niebie, daleko, oddzielony od ludzkiej kondycji, ale jest z nami. Czas oddalenia skończył się, gdy w Jezusie Bóg stał się człowiekiem” – napisał Franciszek.

„Słowo Boże pozwala nam namacalnie dotknąć tej bliskości, ponieważ – jak mówi Księga Powtórzonego Prawa – nie jest od nas dalekie, ale bliskie naszemu sercu (por. 30, 14). Jest środkiem zaradczym na lęk przed samotnością w obliczu życia. Istotnie Pan, poprzez swoje Słowo pociesza, [con-sola] to znaczy przebywa z tym, kto jest sam. Mówiąc do nas, przypomina nam, że jesteśmy w Jego sercu, cenni w Jego oczach, trzymani w dłoniach Jego rąk – napisał Papież. – Słowo Boże napełnia nas pokojem, ale nie zostawia w spokoju. Jest to Słowo pocieszenia, ale i nawrócenia. «Nawracajcie się», mówi bowiem Jezus zaraz po tym jak ogłosił bliskość Boga. Ponieważ wraz z Jego bliskością kończy się czas, w którym oddalamy się od Boga i od innych, czas, w którym każdy myśli o sobie i idzie naprzód na własny rachunek.“

Franciszek przypomniał, że Jezus, podczas swojego ziemskiego nauczania, zwracał się głównie do ludzi prostych, rybaków z Galilei. Mieszkali oni w regionie zróżnicowanym, z odmiennymi ludami, grupami etnicznymi i religiami: było to miejsce bardzo oddalone od religijnej czystości Jerozolimy, odległe od serca kraju. „Ale Jezus zaczyna stamtąd, nie od centrum, ale od peryferii, i czyni to, aby powiedzieć także i nam, że nikt nie jest na poboczu serca Boga” – napisał Ojciec Święty.

„Wszyscy mogą otrzymać Jego Słowo i spotkać się z Nim osobiście. Słowo ma też szczególną moc, to znaczy, że dotyka każdego człowieka w sposób bezpośredni i osobisty. Dlatego nie wyrzekajmy się Słowa Bożego, gdyż jest to list miłosny napisany do nas przez Tego, który zna nas jak nikt inny. Umieśćmy Ewangelię w takim miejscu, abyśmy pamiętali o jej codziennym otwieraniu, może na początku i na końcu dnia, aby wśród wielu słów, które docierają do naszych uszu, niektóre wersety Słowa Bożego dotarły do naszych serc – napisał Papież Franciszek. – Aby to uczynić, prośmy Pana o siłę, by wyłączyć telewizor i otworzyć Biblię; zamknąć komórkę i otworzyć Ewangelię. W tym roku liturgicznym czytamy Ewangelię św. Marka, najkrótszą. Dlaczego nie czytać jej także samemu, mały fragment każdego dnia? To sprawi, że poczujemy, iż Pan jest blisko nas i napełni nas odwagą na drodze życia”.“

Po liturgii Papież wręczył specjalne egzemplarz Pisma Świętego przedstawicielom różnych kategorii społecznych, między innymi piłkarzowi Romy Lorenzo Pellegriniemu, a także pakistańskiej studentce Instytutu Biblijnego, dwojgu katechetom, bierzmowanym ostatnio nastolatkom, seminarzyście z Sudanu Południowego oraz profesorowi medycyny, specjaliście od chorób zakaźnych. Ze względu na rwę kulszową spotkanie odbyło się w Domu św. Marty.

Niedziela Słowa Bożego to nowa inicjatywa. Papież Franciszek ustanowił ją w 2019 r. 

źródło: Vatican News

W diecezji gliwickiej praktyki rozpocznie sześciu diakonów, a w diecezji opolskiej - trzech.

- Dzisiejsze rozesłanie jest zwieńczeniem czasu, który kandydaci do święceń kapłańskich spędzili w seminarium, jest momentem, do którego formacja seminaryjna zmierza, czyli posłaniem do służby. Oczywiście tym całkowitym momentem zakończenia formacji seminaryjnej będą święcenia prezbiteratu, a teraz - w czasie praktyk - diakoni pozostaną jeszcze pod naszą kuratelą i będziemy ich odwiedzać w parafiach, na których będą posługiwać - mówi ks. Grzegorz Ciuła, wicerektor Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu.

- W parafiach księża proboszczowie będą wprowadzać diakonów w pracę duszpasterską, do której przez 5 i pół roku przygotowywali się w seminarium. Podejmą te zadania, które wynikają z mocy święceń diakonatu, czyli głoszenie kazań, błogosławienie małżeństw, chrzczenie, przewodniczenie obrzędom pogrzebowym, a także katechizowanie czy prowadzenie nabożeństw. To wszystko na tyle, na ile obecna sytuacja pozwala - podkreśla ks. Grzegorz Ciuła.

Nabożeństwo rozesłania odbyło się 20 stycznia w kaplicy seminaryjnej i ze względu na trwającą pandemię miało charakter zamknięty.

- Dla was, braci diakonów, przyszedł ten długo wyczekiwany wieczór - moment rozesłania. Rozesłania, by wyjść i już właściwie nie wrócić, bo nie przewiduje się powrotu do seminarium. Po drodze nie wszyscy sprostali wyzwaniu. Niektórzy odeszli sami, niektórych zweryfikowano. To, że jesteś dzisiaj w tym momencie i jesteś rozsyłany, to niewątpliwie twoja zasługa, ale nie tylko twoja. Dlatego w ten wieczór i w całym swoim dalszym życiu dziękuj Bogu, bo wielkich rzeczy już dokonał w twoim życiu - zwrócił się do diakonów bp Andrzej Czaja.

Zachęcał diakonów do wdzięczności Bogu za wspólnotę seminaryjną. - Nie dorastaliście na pustyni, ale dorastaliście we wspólnocie seminaryjnej. Bądźcie wdzięczni moderatorom i tym wszystkim, którzy troszczyli się o wasze dobre przygotowanie, jak i o całe zaplecze egzystencjalne - wskazywał biskup.

Mówił o jednej z chorób współczesnego świata: obok prawdy są kłamstwa, których jest coraz więcej. - W Kościele jest Prawda uosobiona w Chrystusie, ale jest też wiele zakłamania i pozorów. Wielkim zadaniem naszym jest życie w prawdzie. Prawda może być czasem trudna czy zawstydzająca, czasem trzeba będzie ponieść konsekwencje, ale najgorzej jest jak pozwalamy sobie na życie w zakłamaniu i pozorach. Idziecie na niwę Pańską i to wam najpierw mówię: żyjcie w prawdzie, a wtedy będzie świadkami Prawdy - mówił biskup opolski.

Kontynuując wątek o życiu w prawdzie, podpowiadał: - Przyoblecz się w pokorę. Nie myśl, że jesteś lepszy od innych, bo idziesz na niwę Pańską, skończyłeś seminarium, studiowałeś teologię. Nie myśl też, że jesteś gorszy, nie daj się wkręcić w kompleksy. Nie jesteś wielki swoimi zdolnościami, ale na tyle wielki, na ile jesteś uległy Bogu. Poznawaj prawdę, zatem nie bądź przemądrzały, nie bądź narcyzem, bądź otwarty na to, co inni ci komunikują. Co wieczór podejmuj rachunek sumienia w świetle słowa Bożego, a nie swojego dobrego samopoczucia.

Nieszpory zakończyło rozesłanie, które nawiązuje do pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy to z jednej gminy chrześcijańskiej wysyłano do innych gmin w celu niesienia im pomocy, albo głoszenia Dobrej Nowiny tym, którzy jeszcze nie znali Chrystusa. - Nasza wspólnota związana z Kościołami lokalnymi gliwickim i opolskim pragnie zaradzać ich potrzebom. Chcemy to wyrazić przez posłanie naszych braci diakonów oraz przez wspólną modlitwę za ludzi, do których zostaną posłani - wyjaśniał bp Andrzej Czaja, nim odmówił modlitwę rozesłania i udzielił błogosławieństwa.

- Dzisiejsze rozesłanie przeżywam ze spokojem. Czuję, że to już ten czas, do którego tutaj, w seminarium byliśmy przygotowywani; czas, by w parafiach podjąć konkretne zadania. Nasza formacja seminaryjna dobiega końca, ale formacja będzie trwała nadal, do końca życia - mówi dk. Michał Dielehner, który będzie posługiwał w parafii św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy.

- Rozpoczynamy praktykę diakońską. Jesteśmy posłani na konkretne parafie, żeby tam posługiwać. Czas w seminarium widzę jako czas bliższej relacji z Panem Bogiem, ale też bliskiej relacji z drugim człowiekiem. Nie ukrywam, że z lekkim żalem odchodzę z seminarium, bo kończą się codzienne kawy i rozmowy z braćmi klerykami. Z drugiej strony czekają nas nowe relacje w parafiach, na co czekam - mówi dk. Przemysław Kaziszyn, który praktykę odbędzie w parafii Bożego Ciała w Oleśnie.

- Przyszliśmy do seminarium, bo chcieliśmy zostać księżmi. Widzieliśmy naszych księży w parafiach, jak prowadzą duszpasterstwo, a teraz przychodzi czas, że też my idziemy na parafie. Przygotowując się do święceń kapłańskich, będziemy pomagać proboszczowi i wikarym m.in. w głoszeniu słowa Bożego. Niektórzy z nas będą uczyć w szkole - opowiada dk. Dominik Swoboda, który praktykę odbędzie w parafii Ducha Świętego w Gliwicach-Ostropie.

Praktyki potrwają do 3 maja. Później diakonów czeka egzamin magisterski oraz rekolekcje przed święceniami kapłańskimi, zaplanowanymi na 22 maja br.

Gdzie diakoni odbędą praktyki?

Diecezja opolska:

  • dk. Michał Banaś - parafia Ducha Świętego i NMP Matki Kościoła w Kędzierzynie-Koźlu,
  • dk. Daniel Chudala - parafia katedralna Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu,
  • dk. Przemysław Kaziszyn - parafia Bożego Ciała w Oleśnie;

Diecezja gliwicka:

  • dk. Michał Dielehner - parafia św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy,
  • dk. Michał Jendrzok - parafia katedralna św. Piotra i Pawła w Gliwicach,
  • dk. Krystian Kitowski - parafia WNMP w Miasteczku Śląskim,
  • dk. Adrian Kurzal - parafia św. Jacka w Bytomiu,
  • dk. Emmanuel Polok - parafia św. Mikołaja w Lublińcu,
  • dk. Dominik Swoboda - parafia Ducha Świętego w Gliwicach-Ostropie.

    źródło: Gość Opolski, Anna Kwaśnicka
    zdj. Gość Opolski 
Społeczeństwo jest bardziej ludzkie, jeśli potrafi bardziej zatroszczyć się o swoich słabych i cierpiących członków, a zdoła czynić to skutecznie będąc ożywione miłością braterską – napisał papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Chorego, który przypada 11 lutego.

Hasłem tegorocznego Światowego Dnia Chorego są słowa zaczerpnięte z Ewangelii św. Mateusza: „Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście”.

Ojciec Święty zauważył w Orędziu, że doświadczenie choroby sprawia, że odczuwamy naszą bezradność, a jednocześnie wrodzoną potrzebę drugiego człowieka. Uświadamiamy sobie bardziej naszą zależność od Boga i doświadczamy, że nie mamy ostatecznego wpływu na nasze zdrowie. Choroba budzi pytanie o sens życia, które w wierze skierowane jest do Boga: pytanie, które szuka nowego zrozumienia dla tajemnicy egzystencji, a które nie od razu można odnaleźć.

Franciszek zwrócił uwagę, że choroba ma zawsze konkretne oblicze, i to nie jedno: ma oblicze każdego chorego i każdej chorej, także tych osób, które czują się lekceważone, wykluczone, ofiar niesprawiedliwości społecznej, która odmawia im praw podstawowych (por. Fratelli tutti, 22).

Odnosząc się do kryzysu pandemicznego Papież stwierdził, że z jednej strony ujawnił on wiele nieprawidłowości w systemach opieki zdrowotnej, szczególnie w zakresie troski o starszych oraz równego dostępu do świadczeń, a z drugiej uwydatnił poświęcenie i wielkoduszność pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, pracowników i pracownic, księży, zakonników i zakonnic, którzy dzięki profesjonalizmowi, ofiarności, poczuciu odpowiedzialności i miłości bliźniego pomagali, pielęgnowali, pocieszali i służyli wielu osobom chorym oraz ich rodzinom.

Ojciec Święty przypomniał o znaczeniu najgłębszych ludzkich uczuć w trosce o chorych. Wskazał na bliskość jako cenny balsam, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią. Jako chrześcijanie, przeżywamy bliskość jako wyraz miłości Jezusa Chrystusa, Dobrego Samarytanina, który ze współczuciem stał się bliskim każdego człowieka zranionego przez grzech. Franciszek zwrócił uwagę także na znaczenie braterskiej solidarności, która wyraża się konkretnie w służbie i może przybierać różne formy, które wszystkie są ukierunkowane na wspieranie bliźniego. Zauważył, że dla powodzenia procesu leczenia istotne znaczenie ma aspekt relacyjny, dzięki któremu można mieć całościowe podejście do chorego. Docenianie tego aspektu pomaga również lekarzom, pielęgniarkom, specjalistom i wolontariuszom, aby otoczyć opieką osoby cierpiące, aby im towarzyszyć w procesie uzdrowienia, dzięki relacji międzyosobowej, opartej na zaufaniu (por. Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia [2016], 4).

Papież podkreślił, że relacja z osobą chorą znajduje niewyczerpane źródło motywacji i mocy w miłości Chrystusa, jak pokazuje tysiącletnie świadectwo mężczyzn i kobiet, którzy stali się świętymi służąc chorym. „Z tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa wypływa bowiem ta miłość, która potrafi nadać pełen sens zarówno sytuacji pacjenta, jak i tego, kto się o niego troszczy” – zaznaczył Franciszek.

Światowy Dzień Chorego ustanowił w 1992 r. św. Jan Paweł II. Jest on obchodzony 11 lutego, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

vaticannews / BP KEP

Pełny tekst orędzia:

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA
NA XXIX ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2021 r.

11 lutego 2021 r.

Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście (Mt 23, 8).
Relacja zaufania u podstaw opieki nad chorymi

Drodzy Bracia i Siostry!

Obchody XXIX Światowego Dnia Chorego, które odbędą się 11 lutego 2021 r., we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, to odpowiedni moment, by zwrócić szczególną uwagę na chorych i na tych, którzy się nimi opiekują, zarówno w miejscach przeznaczonych na ich pielęgnację, jak i na łonie rodziny czy wspólnot. Nasze myśli kierujemy w szczególności do tych, którzy na całym świecie cierpią z powodu skutków pandemii koronawirusa. Wszystkim, zwłaszcza najuboższym i usuniętym na margines wyrażam moją duchową bliskość, zapewniając o trosce i miłości Kościoła.

1. Temat tego dnia czerpie inspirację z fragmentu Ewangelii, w którym Jezus krytykuje obłudę tych, którzy mówią, ale nie czynią (por. Mt 23, 1-12). Kiedy wiara sprowadza się do pustej retoryki, nie angażując się w historię i potrzeby drugiego, wówczas brakuje spójności między wyznawaną wiarą a prawdziwym życiem. Jest to poważne zagrożenie. Dlatego Jezus używa mocnych wyrażeń, aby ostrzec przed niebezpieczeństwem popadnięcia w bałwochwalstwo samego siebie i stwierdza: „Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście” (w. 8).

Krytyka, którą Jezus kieruje do tych, którzy „mówią, a nie czynią” (w. 3) jest zbawienna zawsze i dla wszystkich, ponieważ nikt nie jest odporny na zło obłudy, zło bardzo poważne, które uniemożliwia nam rozwój jako dzieci jedynego Ojca, powołane do życia powszechnym braterstwem.

Wobec sytuacji potrzeby brata i siostry, Jezus przedstawia wzór zachowania całkowicie przeciwny obłudzie. Proponuje, by zatrzymać się, wysłuchać, nawiązać bezpośrednią i osobistą relację z drugim człowiekiem, poczuć dla niego czy dla niej empatię i wzruszenie, zaangażować się w jego cierpienie do tego stopnia, by zatroszczyć się o niego w posłudze (por. Łk 10, 30-35).

2. Doświadczenie choroby sprawia, że odczuwamy naszą bezradność, a jednocześnie wrodzoną potrzebę drugiego człowieka. Jeszcze wyraźniejszym staje się fakt, iż jesteśmy stworzeniem i w sposób oczywisty odczuwamy naszą zależność od Boga. Gdy jesteśmy chorzy, niepewność, strach a niekiedy przerażenie przenikają bowiem nasze umysły i serca. Znajdujemy się w sytuacji bezsilności, ponieważ nasze zdrowie nie zależy od naszych zdolności ani od naszego „zatroskania” (por. Mt 6, 27).

Choroba narzuca pytanie o sens, które w wierze skierowane jest do Boga: pytanie, które szuka nowego znaczenia i nowego kierunku dla egzystencji, a które niekiedy nie od razu może znaleźć odpowiedź. W tych żmudnych poszukiwaniach nie zawsze są w stanie nam pomóc przyjaciele i krewni.

Symboliczna pod tym względem jest biblijna postać Hioba. Jego żona i przyjaciele nie potrafią towarzyszyć mu w nieszczęściu, wręcz przeciwnie, oskarżają go, potęgując jego samotność i zagubienie. Hiob wpada w stan opuszczenia i niezrozumienia. Ale właśnie poprzez tę skrajną kruchość, odrzucając wszelką obłudę i obierając drogę szczerości wobec Boga i wobec innych, sprawia, że jego uporczywe wołanie dociera do Boga, który w końcu odpowiada, otwierając przed nim nową perspektywę. Potwierdza, że jego cierpienie nie jest naganą ani karą, nie jest też stanem oddalenia od Boga ani oznaką Jego obojętności. Zatem z poranionego i uzdrowionego serca Hioba wypływa ta tętniąca życiem i wzruszająca wypowiedź, skierowana do Pana: „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem” (42, 5).

3. Choroba ma zawsze oblicze, i to nie tylko jedno: ma oblicze każdego chorego i każdej chorej, także tych osób, które czują się lekceważone, wykluczone, ofiar niesprawiedliwości społecznej, która odmawia im praw podstawowych (por. Fratelli tutti, 22). Obecna pandemia ujawniła wiele nieprawidłowości w systemach opieki zdrowotnej oraz braki w zakresie pomocy udzielanej chorym. Osoby starsze, najsłabsze i najbardziej bezbronne nie zawsze mają zapewniony dostęp do opieki i nie zawsze odbywa się to w sposób sprawiedliwy. Zależy to od decyzji politycznych, sposobu zarządzania zasobami i zaangażowania osób zajmujących odpowiedzialne stanowiska. Inwestowanie środków w leczenie i opiekę nad chorymi jest priorytetem związanym z zasadą, że zdrowie jest podstawowym dobrem wspólnym. Jednocześnie pandemia uwydatniła poświęcenie i wielkoduszność pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, pracowników i pracownic, księży, zakonników i zakonnic, którzy dzięki profesjonalizmowi, ofiarności, poczuciu odpowiedzialności i miłości bliźniego pomagali, pielęgnowali, pocieszali i służyli wielu osobom chorym i ich rodzinom. To milcząca rzesza mężczyzn i kobiet, którzy postanowili spojrzeć na te oblicza, troszcząc się o rany pacjentów, których  odczuwali jako bliskich z racji wspólnej przynależności do rodziny ludzkiej.

Bliskość jest tak naprawdę cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią w chorobie. Jako chrześcijanie, przeżywamy bliskość jako wyraz miłości Jezusa Chrystusa, Dobrego Samarytanina, który ze współczuciem stał się bliskim każdego człowieka zranionego przez grzech. Zjednoczeni z Nim przez działanie Ducha Świętego jesteśmy powołani, by być miłosierni jak Ojciec i miłować zwłaszcza naszych braci chorych, słabych i cierpiących (por. 13, 34-35). Przeżywamy tę bliskość nie tyko osobiście, ale także w formie wspólnotowej. Braterska miłość w Chrystusie rodzi bowiem wspólnotę, która potrafi leczyć, która nikogo nie opuszcza, która włącza i przyjmuje przede wszystkim najsłabszych.

W związku z tym chciałbym przypomnieć o znaczeniu solidarności braterskiej, która wyraża się konkretnie w służbie i może przybierać różne formy, które wszystkie są ukierunkowane na wspieranie naszego bliźniego. „Służenie oznacza troszczenie się o osoby słabe w naszych rodzinach, w naszym społeczeństwie, w naszym narodzie” (Homilia na placu Rewolucji w Hawanie, 20 września 2015 r.: L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 10 (376)/2015, s. 23). W tym zaangażowaniu każdy jest w stanie „zostawić na boku swoje dążenia, oczekiwania, swoje pragnienia bycia wszechmocnym w obliczu konkretnego spojrzenia najsłabszych. […] Służba zawsze patrzy w twarz brata, dotyka jego ciała, czuje jego bliskość, a nawet w pewnych przypadkach «znosi» ją i zabiega o rozwój brata. Dlatego służba nigdy nie jest ideologiczna, ponieważ nie służy się ideom, ale służy się osobom” (por. tamże).

4. Dla dobrej terapii decydujące znaczenie ma aspekt relacyjny, dzięki któremu można mieć podejście całościowe do chorego. Docenianie tego aspektu pomaga również lekarzom, pielęgniarkom, specjalistom i wolontariuszom, aby otoczyć opieką osoby cierpiące, aby im towarzyszyć w procesie uzdrowienia, dzięki relacji międzyosobowej, opartej na zaufaniu (por. Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia [2016], 4). Chodzi zatem o ustanowienie paktu między osobami potrzebującymi opieki a tymi, którzy się nimi opiekują; paktu opartego na wzajemnym zaufaniu i szacunku, szczerości i dyspozycyjności, aby przezwyciężyć wszelkie bariery obronne, umieścić w centrum godność chorego, chronić profesjonalizm pracowników służby zdrowia i utrzymywać dobre relacje z rodzinami pacjentów.

To właśnie ta relacja z osobą chorą znajduje niewyczerpane źródło motywacji i mocy w miłości Chrystusa, jak pokazuje tysiącletnie świadectwo mężczyzn i kobiet, którzy stali się świętymi służąc chorym. Z tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa wypływa bowiem ta miłość, która potrafi nadać pełen sens zarówno sytuacji pacjenta, jak i tego, kto się o niego troszczy. Zaświadcza o tym wielokrotnie Ewangelia, ukazując, że uzdrowienia dokonane przez Jezusa nigdy nie są gestami magicznymi, lecz zawsze są owocem spotkania, relacji międzyosobowej, w której dar Boży, ofiarowany przez Jezusa, odpowiada na wiarę osoby, która go przyjmuje, co podsumowują słowa, które Jezus często powtarza: „twoja wiara cię ocaliła”.

5. Drodzy bracia i siostry, przykazanie miłości, które Jezus pozostawił swoim uczniom, znajduje konkretną realizację także w relacji z chorymi. Społeczeństwo jest bardziej ludzkie, jeśli potrafi bardziej zatroszczyć się o swoich słabych i cierpiących członków, a zdoła czynić to skutecznie będąc ożywione miłością braterską. Dążmy do tego celu i sprawmy, aby nikt nie został pozostawiony sam sobie, aby nikt nie czuł się wykluczony lub opuszczony.

Powierzam wszystkich chorych, pracowników służby zdrowia i tych, którzy troszczą się o cierpiących, Maryi, Matce Miłosierdzia i Uzdrowieniu Chorych. Niech z Groty w Lourdes i z Jej niezliczonych sanktuariów na całym świecie wspiera naszą wiarę i naszą nadzieję, i pomaga nam troszczyć się o siebie nawzajem z bratnią miłością. Wszystkim i każdemu z was z serca udzielam mojego błogosławieństwa.

Rzym, u św. Jana na Lateranie, dnia 20 grudnia 2020 r., w IV Niedzielę Adwentu.

Franciszek 

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska z siedzibą przy ul. Książąt Opolskich 19 w Opolu, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Andrzeja Czaję;
  2. Kontakt do Inspektora ochrony danych w Diecezji Opolskiej to: tel. 77 454 38 37, e-mail: iod@diecezja.opole.pl;
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. Przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska oraz Redaktor Strony.
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (adres: Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: kiod@episkopat.pl), gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
    10. Przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.