„Służmy całym sercem sobie nawzajem, a pociechy nigdy nam nie zabraknie, bo wtedy w tej służbie jest po prostu Bóg” – przypomniał biskup opolski Andrzej Czaja podczas I Diecezjalnego Dnia Chorego, obchodzonego 11 lutego w Hospicjum św. Anny w Kędzierzynie-Koźlu, prowadzonym przez Caritas Diecezji Opolskiej. W homilii podkreślił, że Bóg „jest źródłem wszelkiej pociechy”.
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił biskup opolski Andrzej Czaja. W koncelebrze uczestniczyli ks. prał. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej, oraz ks. Damian Jurczak, kapelan hospicjum. Po Mszy św. spotkali się z pracownikami i wolontariuszami placówki.
Zwracając się do chorych, ich rodzin, wolontariuszy i pracowników hospicjum, biskup podkreślił, że „jesteśmy w ramionach Bożej Opatrzności – my, dzieci Kościoła, w sposób szczególny”. Zaznaczył, że „pociechą w codziennych trudach jest sam fakt, że On jest” – obecny „w tabernakulum, czekający na nas”, a także w krzyżu, który „nie jest dla nas znakiem zgorszenia, lecz czytelnym znakiem mocy i mądrości Boga, a nade wszystko Jego miłości”.
Hierarcha odwołał się także do osobistego doświadczenia choroby. „Pan mnie sprowadził do takiego parteru, że gdy się obudziłem i zobaczyłem, że żyję, a obok są ludzie oddani, którzy mi służą i mnie kochają, poczułem radość w sercu, pokój i nową siłę do życia” – wyznał.
Odwołując się do orędzia papieża Leona XIV na Światowy Dzień Chorego, bp Czaja podkreślił, że „zasadniczą drogą do nieba jest miłość Boga i bliźniego”. Zauważył, że Ewangelia o miłosiernym Samarytaninie uczy nie tyle tego, „kto jest moim bliźnim”, ile „jak stać się bliźnim”. Jak mówił, Jezus daje do zrozumienia: „Nie pytaj, kto jest twoim bliźnim – ty bądź bliźnim”, zwłaszcza wobec „człowieka będącego w potrzebie”.
Biskup przypomniał, za Leonem XIV, że dla chrześcijan „ubodzy, chorzy, cierpiący i konający to nasi bracia i siostry – to sprawa rodzinna”. Cytując papieską adhortację, podkreślił, że „dla świata ubogi bywa problemem społecznym, ale nie dla nas, chrześcijan”. W potrzebującym „przychodzi sam Chrystus”, a gdy pochylamy się nad chorym, „dokonuje się zbawienie”. „Nie jest więc tak, że tylko my coś dajemy. Gdy dajemy, otrzymujemy niewspółmiernie więcej. Sam Jezus przychodzi do nas” – zaznaczył.
Na zakończenie homilii zachęcał, by na chorych patrzeć „oczami Jezusa, czyli oczami wiary”, ponieważ „są dziećmi Bożymi – to mój brat, to moja siostra”. Wskazał, że nawet praca w ochronie zdrowia może stać się „posługą ku zbawieniu”, jeśli jest wykonywana „z sercem i z intencją miłowania Boga oraz człowieka”.
„Służmy całym sercem sobie nawzajem, a pociechy nigdy nam nie zabraknie, bo wtedy w tej służbie jest po prostu Bóg. Tak Go dajemy, jak Go przyjmujemy. To przedziwna wymiana, bo dokonuje się w niej zbawienie” – podsumował bp Czaja.
Monika Chrzanowska