22 i 24 maja w Głębinowie odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Rity, które w tym roku połączone były z 5. rocznicą ustanowienia Sanktuarium św. Rity w Głębinowie. Uroczystej sumie odpustowej, sprawowanej w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, metropolita warszawski. W homilii podkreślał, że Duch Święty „ożywia to, co obumarłe i pozbawione życia”, a św. Rita jest w tym kontekście „ikoną posłuszeństwa Duchowi Świętemu” oraz „drogocenną perłą Kościoła”.
Rozpoczynając homilię, abp Galbas zwrócił uwagę na szczególny charakter sanktuarium w Głębinowie i rozwijający się kult św. Rity. „To miejsce, które święta Rita szczególnie sobie upodobała i w którym, jak świadczy wiele osób, bardzo skutecznie pomaga” – mówił. Przywołał również słowa kard. Marcella Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, który określił św. Ritę jako patronkę tych, którzy stają wobec spraw po ludzku niemożliwych. „Kiedy człowiek doświadcza sytuacji bez wyjścia, może z ufnością uciekać się do wstawiennictwa tej wielkiej świętej” – podkreślił.
Nawiązując do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, metropolita warszawski przypomniał, że Duch Święty jest „Panem i Ożywicielem”. Wyjaśniał, że jako Pan jest Bogiem godnym najwyższej czci i uwielbienia, natomiast jako Ożywiciel przywraca życie temu, co obumarłe i pozbawione nadziei. Odwołując się do sceny z Wieczernika, mówił: „Jezus staje pośród uczniów i mówi: «Pokój wam», a następnie ich posyła: «Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Aby mogli wypełnić tę misję, daje im Ducha Świętego”. Podkreślił również przemianę Apostołów, którzy dzięki mocy Ducha Świętego z lękliwych uczniów stali się odważnymi świadkami Chrystusa.
Abp Galbas zwrócił uwagę, że współczesna pobożność często pomija osobę Ducha Świętego. „Uroczystość Zesłania Ducha Świętego ma znaczenie porównywalne ze Zmartwychwstaniem Chrystusa, a jednak nie przeżywamy jej z podobną intensywnością” – zauważył. Pytał także wiernych o miejsce Ducha Świętego w ich codziennej modlitwie i życiu duchowym. Ostrzegał jednocześnie przed sprowadzaniem życia Kościoła wyłącznie do ludzkich planów i strategii. „Każda reforma Kościoła potrzebuje najpierw epiklezy, czyli przywołania Ducha Świętego” – podkreślał.
Mówiąc o sakramencie bierzmowania, przypomniał, że każdy chrześcijanin przeżył już swoją „osobistą Pięćdziesiątnicę”. Zaznaczył jednak, że obecność Ducha Świętego może zostać w człowieku zagłuszona. „My mamy Ducha Świętego. Pytanie brzmi: czy Duch Święty ma nas?” – mówił. Posługując się obrazem nawigacji GPS, wyjaśniał, że Duch Święty prowadzi człowieka ku dobru, a w chwilach grzechu wzywa do nawrócenia. Wskazał również na owoce Ducha Świętego wymienione przez św. Pawła nazywając je „doskonałym rachunkiem sumienia”.
W homilii abp Galbas nazwał św. Ritę „ikoną posłuszeństwa Duchowi Świętemu”. Podkreślał, że mimo trudnych doświadczeń rodzinnych, cierpienia i przemocy potrafiła zachować wierność Bogu i modlić się za swoich prześladowców. „Było to możliwe tylko dlatego, że współpracowała z Duchem Świętym” – zaznaczył. Przywołał również słowa św. Jana Pawła II, który określił św. Ritę mianem „uczennicy Ukrzyżowanego i znawczyni cierpienia”. Szczególnie zwrócił uwagę na jej postawę cierpliwości. „Cierpliwość wobec Boga to wiara. Cierpliwość wobec siebie to nadzieja. Cierpliwość wobec drugiego człowieka to miłość” – mówił.
Na zakończenie metropolita warszawski zachęcił wiernych do odnowienia relacji z Duchem Świętym i modlitwy o Jego prowadzenie.
Monika Chrzanowska
fot. Paulina Muszyńska-Janus
„Z perspektywy wieków możemy powiedzieć, że święty Franciszek miał wielkie pragnienie Boga i służby Bogu oraz prostą, pełną ufności wiarę dziecka” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja podczas Mszy św. sprawowanej na Górze Świętej Anny w ramach kończących się trzydniowych Ogólnopolskich Obchodów 800. Rocznicy Śmierci św. Franciszka z Asyżu, przypadających w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Hierarcha podkreślał, że współczesny Kościół potrzebuje dziś odnowienia pragnienia Boga, żywej wiary i otwarcia na działanie Ducha Świętego.
Nawiązując do Ewangelii opisującej spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami, przypomniał, że Jezus najpierw objawia im swoją obecność. „Pokazuje im ręce i bok, aby nie mieli wątpliwości, że stoi przed nimi Ten sam, który został ukrzyżowany” –– mówił. Zwrócił uwagę, że Chrystus obdarza uczniów pokojem i posyła ich do świata. Przypomniał, że Jezus powiedział do uczniów: „Weźmijcie Ducha Świętego”, co, jak podkreślał, wyraża wielkie pragnienie Chrystusa, by człowiek żył mocą Bożego Ducha.
Bp Czaja wskazywał, że liturgia uroczystości Zesłania Ducha Świętego ukazuje różnorodne działanie Ducha Świętego w życiu Kościoła i człowieka. „Bez Bożego Ducha nikt nie może powiedzieć: «Panem jest Jezus»” – przypomniał, dodając, że Duch Święty jest źródłem nowego życia, mocą do dawania świadectwa oraz budowniczym jedności Kościoła. „To On jednoczy nas w Chrystusie, zachowując bogactwo i różnorodność darów” – podkreślał.
W homilii przywoływał także postać św. Franciszka z Asyżu. Biskup Opolski zaznaczył, że Biedaczyna z Asyżu nieustannie wsłuchiwał się w słowo Boże i żył nim na co dzień. „Nieustannie spijał z ust Chrystusa Jego słowo, a przecież słowo Boże jest nośnikiem Ducha Świętego” – mówił. Jak podkreślił, właśnie w tym tkwi tajemnica duchowej odnowy, którą św. Franciszek wniósł do Kościoła.
Hierarcha zwrócił również uwagę na zagrożenia współczesnego świata. „Mamy dziś wiele pragnień, a konsumpcjonizm skutecznie odciąga nas od Boga” – przestrzegał. Podkreślił, że człowiek potrzebuje na nowo zapragnąć Boga, nieba i życia w bliskości z Chrystusem. „Sama wiedza religijna nie jest jeszcze żywą wiarą. Wiara rodzi się z więzi” – zaznaczył, wskazując na życie św. Franciszka jako przykład prostego i ufnego zawierzenia Bogu.
Na zakończenie homilii bp Czaja przypomniał, że Duch Święty nieustannie udziela się Kościołowi poprzez słowo Boże i sakramenty. „Nie wystarczy raz przyjąć Ducha Świętego. Trzeba nieustannie pić ze strumienia wody żywej” – wskazywał. Podkreślił również znaczenie Eucharystii, w której wierzący spotykają żywego Chrystusa i umacniają swoją więź z Nim. Kończąc homilię, raz jeszcze przywołał słowa Jezusa: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije” (J 7,37), dodając, że „trzeba obudzić w sobie pragnienie Boga, umacniać wiarę i wytrwale czerpać z daru, który daje nam Pan”. Następnie prosił, by św. Franciszek wspierał wiernych na drodze wiary.
Monika Chrzanowska
„Niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca naszego, który jest w niebie” – mówił bp Andrzej Czaja podczas Mszy św. sprawowanej w kościele katedralnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu, w czasie której święcenia prezbiteratu przyjęli dk. Marcin Michałków i dk. Mateusz Pytel. Biskup Opolski podkreślał, że od dnia święceń nowi kapłani mają troszczyć się o to, „by było stale widoczne, że zostali z ludu wzięci i dla ludu ustanowieni”.
Nawiązując do słów Ewangelii, hierarcha zaznaczył, że Jezus pragnie, aby w życiu wierzących było widoczne ich Boże synostwo, a szczególnie oczekuje tego od tych, którzy przyjęli sakrament święceń. „Niech będzie widoczne, że jesteście głosicielami Chrystusowego orędzia, szafarzami Jego łaski i pasterzami Jego ludu” – mówił do neoprezbiterów. Podkreślił jednocześnie, że kapłaństwo jest wielkim darem i zaszczytem, ale także zobowiązaniem, ponieważ kapłan zostaje uzdolniony „do reprezentowania Chrystusa i działania w Jego osobie”.
Bp Czaja, przywołując słowa Jezusa: „Już was nie nazywam sługami, lecz przyjaciółmi”, wskazał, że kapłan powinien nieustannie dojrzewać w przyjaźni z Chrystusem. „Żeby być przyjacielem Chrystusa, trzeba wiernie iść z Nim przez życie – blisko Niego, w więzi miłości i jedności” – podkreślał. Dodał również, że bez tej więzi człowiek traci siłę, ponieważ to właśnie miłość Chrystusa stanowi źródło kapłańskiej mocy.
„Żyjcie słowem Jezusa, tym zapisanym w Piśmie Świętym, tym odczytywanym w liturgii godzin i obecnym w tradycji Kościoła” – zachęcał bp Czaja neoprezbiterów. Przypominał również o potrzebie życia bliskością Chrystusa. „Nie zawsze obok będzie mama, tata, biskup czy współbrat, ale zawsze będzie Jezus, który mówi: «A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata»” – zaznaczył. Wskazał także na znaczenie modlitwy, adoracji i Eucharystii, podkreślając, że kapłan nie może być jedynie „wykonawcą”, ale powinien umieć czerpać siłę z ołtarza i obecności Boga.
Bp Czaja przestrzegał również przed uleganiem „przewrotnym naukom” i duchowi świata. Przypomniał, że kapłan nie może kierować się wyłącznie własnym „ja”, subiektywizmem czy relatywizmem. „To Bóg ma pierwsze prawo do naszej posługi. Trzeba bardziej słuchać Boga niż siebie samego” – podkreślał. Ostrzegał także przed konsumpcjonizmem i pokusą wygodnego życia, zaznaczając, że „służba ofiarna jest fundamentem realizacji kapłańskiego powołania”.
Na zakończenie homilii Biskup Opolski nawiązał do słów św. Piotra o pasterzowaniu „tak jak Bóg chce”. „Rozeznawanie woli Bożej jest czymś podstawowym, bo nie mamy prowadzić ludzi po swojemu, ale zgodnie z wolą Boga” – mówił. Zachęcał neoprezbiterów, aby pełnili swoją posługę „całym sercem i całym sobą”, dając wiernym świadectwo życia Ewangelią. „Nie będzie łatwo. Nigdy nie było łatwo, ale Pan będzie z wami” – podkreślił. „A lud Boży, widząc wasze dobre czyny, również będzie przy was” – wskazał.
Monika Chrzanowska
W sobotę, 23 maja br., w wigilię Uroczystości Zesłania Ducha Świętego, w katedrze opolskiej, dwóch diakonów – alumnów Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu oraz absolwentów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego – przyjęło święcenia kapłańskie.
Sakramentu święceń prezbiteratu udzielił biskup opolski Andrzej Czaja. Eucharystię koncelebrowali bp Rudolf Pierskała, bp Waldemar Musioł i bp Paweł Stobrawa, wraz z licznie zgromadzonymi prezbiterami.
Prosimy o modlitwę w intencji nowo wyświęconych kapłanów – o ich wierność powołaniu i owocną posługę w Kościele.
Poniżej przedstawiamy sylwetki dwóch neoprezbiterów:
Ks. Marcin Michałków

Pochodzi z parafii św. Michała Archanioła w Rozmierzy. Urodził się 13 lipca 2000 roku w Strzelcach Opolskich, jako drugie dziecko Ewy i Leszka. Ukończył Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich. Pracę magisterską pt. „Życie i działalność ks. bpa Josepha Martina Nathana jako znak martyrologiczny wiarygodności Kościoła” napisał pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Andrzeja Anderwalda. Interesuje się rolnictwem i motoryzacją. Praktyki diakońskie odbył w parafii bł. Czesława w Opolu. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa: „Chociażbym przechodził przez ciemna dolinę zła się nie ulęknę bo ty jesteś ze mną. Kij twój i laska pasterską są moja pociechą” (Ps 23,4).
Został mianowany wikariuszem parafii św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki w Nysie.
Ks. Mateusz Pytel

Pochodzi z parafii z parafii św. Wacława w Krzanowicach. Urodził się 3 października 2000 roku w Raciborzu, jako drugie dziecko Elżbiety i Bernarda. Ukończył Zespół Szkół Ekonomicznych w Raciborzu. Pracę magisterską pt. „Dzieje parafii pw. św. Wacława w Krzanowicach w latach 1945-2025” napisał pod kierunkiem ks. dr. hab. Piotra Góreckiego, prof. UO. Interesuje się historią lokalną i muzyką. Praktyki diakońskie odbył w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa: „Boże, mój Boże, szukam ciebie i pragnie ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą jak zeschła ziemia łaknąca wody” (Ps 63,2).
Został mianowany wikariuszem parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu.
„Pierwszą odpowiedzią Jezusa na wszystkie ludzkie pytania jest zawsze Jego czyn i świadectwo” – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. sprawowanej na Górze Świętej Anny w ramach Ogólnopolskich Obchodów 800. Rocznicy Śmierci św. Franciszka z Asyżu. Metropolita krakowski podkreślał, że początkiem ewangelizacji jest świadectwo życia, a postawa Biedaczyny z Asyżu pozostaje aktualnym wzorem wiary przeżywanej w prostocie, ubóstwie i wierności Chrystusowi.
Nawiązując do Ewangelii, kard. Ryś przypomniał pytanie skierowane do Jezusa: „Jeśli jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie” (J 10,24), wskazując, że Chrystus odpowiada przede wszystkim przez swoje czyny. „Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie” – cytował słowa Jezusa, podkreślając, że świadectwo zawsze poprzedza przepowiadanie. „Najpierw jest świadectwo, a dopiero później słowo” – zaznaczył.
Hierarcha zwrócił również uwagę na duchowość św. Franciszka. Jak podkreślał, życie świętego z Asyżu było nieustannym wsłuchiwaniem się w głos Boga i odpowiadaniem na usłyszane słowo. „Franciszek głosił Ewangelię przede wszystkim swoim życiem” – mówił, przypominając znane franciszkańskie wezwanie, by głosić Ewangelię zawsze, a słowami tylko wtedy, gdy jest to konieczne.
Rozwijając temat relacji człowieka z Bogiem, kard. Ryś wskazał na słowa Jezusa: „znam je” z fragmentu Ewangelii wg św. Jana: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną” ( J 10,27). Wyjaśniał, że w biblijnym rozumieniu poznanie oznacza głęboką więź i komunię. „Franciszek wszedł w niezwykle bliską relację z Jezusem, tak głęboką, że odbiła się ona nawet na jego ciele” – podkreślił, nawiązując do stygmatów świętego. Dodał także, że Chrystus patrzy na każdego człowieka indywidualnie z miłością i troską.
W dalszej części homilii kardynał mówił o duchowości drogi i pielgrzymowania. „Jezus zaprasza nas do drogi, podobnie jak św. Franciszek” – zaznaczył. Przypomniał, że od czasów apostolskich chrześcijaństwo określane jest mianem „drogi”, co oznacza nieustanne podążanie za Ewangelią i otwartość na działanie Boga. Ostrzegał jednocześnie przed duchowym samozadowoleniem i przekonaniem, że osiągnęło się już pełnię wiary.
Na zakończenie kard. Ryś podkreślił, że jedynym prawdziwym źródłem pokoju i bezpieczeństwa jest Bóg. „Nie ma bezpieczniejszego miejsca na świecie niż dłonie Ojca” – mówił, przywołując św. Jana Pawła II, który w testamencie wyznał, że najlepiej czuje się „w sercu Kościoła i w dłoniach Ojca”. Zachęcił wiernych, aby na dar Bożej obecności odpowiadali życiem pełnym wiary i zaufania.
Monika Chrzanowska
fot. Krzysztof Ogiolda